Obrońca Manchesteru United nie przejął się słabą grą swojej reprezentacji w meczach kontrolnych przed zbliżającym się mundialem. Serbowie przegrali ostatnio z Nową Zelandią, a jutro zagrają z Polską.
Dlaczego Vidić mógłby się martwić? Choćby z powodu sensacyjnej porażki jego kraju. W ubiegły weekend Serbia musiała uznać wyższość Nowej Zelandii. Blamaż 0:1 w austriackim Klagenfurcie wywołał u fanów wzburzenie.
Obrońca „Czerwonych Diabłów” nie jest jednak zaniepokojony wynikami meczów towarzyskich. Według niego, spotkania kontrolne nie przekładają się na formę zespołu. Zawodnik twierdzi, że Serbia jest gotowa na udany występ na mundialu.
– Uważam, że nie mam powodu do zmartwień. Jest jeszcze wystarczająco dużo czasu, by wszystko poukładać. Ciężko pracowaliśmy na kwalifikację. Przypuszczam, że następne dwa mecze towarzyskie będą w naszym wykonaniu lepsze. Trener na pewno wypróbuje jeszcze kilka formacji, a także da szansę innym piłkarzom. Pamiętajmy, że to tylko mecze kontrolne. Na uwadze mamy przede wszystkim turniej w RPA – powiedział Vidić.
Zmagania w międzynarodowych rozgrywkach Serbowie rozpoczną 13 czerwca, kiedy przyjdzie im zmierzyć się z piłkarzami Ghany.









