Młody reprezentant Meksyku motywuje swoich rodaków, by sięgnęli po zwycięstwo w meczu z Francją. Przestrzegł ich również przed zlekceważeniem rywala.
Meksykanie zremisowali swój pierwszy mecz mistrzostw świata. Wspierani przez lokalnych kibiców Południowoafrykańczycy zdołali powstrzymać ataki Veli i spółki, a w dodatku sami wyprowadzali groźne kontry.

– Jeszcze przed pierwszym meczem sądziliśmy, że jesteśmy w stanie wygrać wszystkie trzy starcia. Nie udało nam się w pierwszym i nie mamy nic na swoją obronę. Teraz potrzebujemy zwycięstwa czy to z Francją, czy z kimkolwiek innym – powiedział zawodnik Arsenalu.
Francuzi zanotowali bardzo słabą serię w meczach kontrolnych. „Tricolores” wygrali tylko jedno spotkanie, a przegrali nawet z Chinami. W dodatku w dość niechlubny sposób zakwalifikowali się do mundialu. Mimo to Vela nie uważa, by byli oni łatwym rywalem:
– Może się wydawać, że przechodzą przez niefortunny okres. Będzie zupełnie inaczej, kiedy już wybiegną na boisko. Wtedy zapomina się o tym, co było w poprzednich meczach. Musimy myśleć o naszych zadaniach, ponieważ wiemy, że stanowimy wspaniałą drużynę i możemy wygrać.
Francja oraz Meksyk zagrają ze sobą już 17 czerwca.










