Obecny sezon to czas pełen szczęścia dla holenderskiego napastnika. Z identyczną szybkością pokonywania bramkarzy van Persie wspina się w historycznych rankingach.
Czy jest jeszcze jakaś osoba w Europie, której Holender nie zachwycił w tym sezonie? A może jest jakiś śmiałek, który jeszcze ośmieli się rzucić Robinowi rękawicę w pojedynku o Złoty But?

Napastnicy występujący w północnym Londynie zawsze musieli imponować nadzwyczaj silną psychiką, by sprostać ciężarom historii i legend, które jeszcze niedawno notorycznie pustoszyły dorobek rywali Premiership. Większość z piłkarzy zapominała cudownej recepty na kierowanie piłki do siatki, mając przed oczami widmo Henry’ego, Bergkampa czy chociażby Wrighta.
Na swój moment czekał jednak van Persie, by stać się tym jedynym, najlepszym, by dobro drużyny mogło spocząć na jego ramionach. Holender małymi kroczkami olśniewał i dawał nadzieję już wcześniej, jednak dopiero teraz rozkwitł w najlepsze.
Dzięki trzem skalpom, jakie zebrał na piłkarzach Blackburn, van Persie minął swojego krajana, wielkiego Dennisa Bergkampa i tym samym wyrzucił go z dziesiątki najlepszych strzelców wszech czasów. Dzięki tym trafieniom Robin ma już 123 nacięcia na kolbie, Bergkamp zaś o trzy mniej. Kolejni gracze, których plecy ogląda były piłkarz Feyenoordu, to przedstawiciele czasów międzywojennych: David Jack ma 124 bramki, a Joe Hulme o jedną więcej. Już dzisiaj van Persie stanie przed szansą wskoczenia na ósme miejsce w tym jakże chlubnym rankingu.
Więcej o dokonaniach van Persiego na Stacji Arsenal!
"w tym sezonu" pewnie wszystkich zachwycil. a autor
chyba nie sledzi ligi hiszpanskiej bo jesli chodzi o
zlotego buta to rvp na chwile obecna dopiero zamyka
podium
Tylko między PL,a PD jest wielka różnica w
strzelonych bramkach klubowych.
Barca i Real mają ponad 50+ w statystykach
strzelonych i straconych bramkach,a Valencia nawet
10+ nie ma. Arsenal jest na +15. Więć zdobycie
bramki w realu czy w barcelonie jest dwa razy
łatwiejsze niż RvP ma w Arsenalu.
@Kane
oczywiście, że tak tym bardziej nie rozumiem ludzi
którzy nawet próbują porównywać tą moim zdaniem
śmieszną poziomem La Lige do EPL.
ale super