Już w piątek reprezentacja Francji rozegra swój pierwszy mecz w eliminacjach do MŚ 2014. „Trójkolorowi” powalczą o trzy punkty w Finlandii.
Wielkimi krokami zbliża się pierwszy pojedynek o punkty dla Didiera Deschampsa. Już jutro jego drużyna zagra na wyjeździe z Finlandią. Członkiem tej ekipy jest były podopieczny DD z Marsylii, Mathieu Valbuena. Pomocnik OM nie wyobraża sobie niczego innego niż zdobycia sześciu punktów na starcie eliminacji. – Będzie trzeba zdobyć komplet punktów w dwóch pierwszych meczach, jeśli chcemy się liczyć w walce o zwycięstwo w grupie – oznajmił piłkarz.
Czy piłkarz obawia się o wynik spotkania z Finlandią? – Niebezpieczeństwem w tym meczu jesteśmy my sami – powiedział Francuz. – Jeśli podejdziemy do starcia za spokojnie i lekceważąco w stosunku do rywali, to możemy źle na tym wyjść. Jednak jeśli będziemy skoncentrowani i zdeterminowani, to powinniśmy być lepsi od nich. Ponieważ jesteśmy z Hiszpanią w grupie, nie ma miejsca na potknięcie – zakończył Valbuena.
Francja jest w grupie I z Hiszpanią, Finlandią, Gruzją i Białorusią. Przez wielu jest to grupa uznawana z najtrudniejszą w eliminacjach. Przypomnijmy, że na mundial w Brazylii pojadą zwycięzcy grup, a zespoły z najlepszym bilansem z drugich miejsc powalczą w barażach.









