Przed meczem 9. kolejki T-Mobile Ekstraklasy, w którym Legia Warszawa zmierzy się z Piastem Gliwice, wypowiedział się trener lidera naszej ligi Jan Urban.
Na początku trener Legii Warszawa scharakteryzował drużynę rywala: – Nie uważam, że Piast popadł w schematyzm. Ten zespół gra w piłkę i chce możliwie najdłużej utrzymać się przy niej. Nie ma wykopywania futbolówek na oślep, po prostu gliwiczanie preferują techniczny styl. Dużą rolę odgrywają w nim Hiszpanie, dlatego można określić, jak gra nasz najbliższy rywal. Z drugiej strony to samo można powiedzieć o nas. Kiedy musimy prowadzić atak pozycyjny, to umiejętności mają kluczowe znaczenie.

– Piast dobrze rozpoczął sezon. W meczach stawia wszystko na jedną kartę, dlatego ten zespół nie ma remisów po ośmiu kolejkach. Ich atutami z przodu są Ruben Fernandez i Kędziora. Obaj mają duże umiejętności w grze ofensywnej. Bardzo dobrze sezon rozpoczął Tomasz Podgórski. Oni mogą być silni i trudni do pokonania, kiedy są zespołem – powiedział Jan Urban.
Trener lidera T-Mobile Ekstraklasy wypowiedział się także na temat braków kadrowych w Legii: – Z Kubą Wawrzyniakiem powinno być wszystko w porządku. Zawodnik profilaktycznie nie trenował, ale dzisiaj weźmie udział w zajęciach. Wydawało się, że Dickson Choto jest już zdrowy, ale znowu doznał kontuzji. Prawdopodobnie jest to ten sam mięsień co ostatnio. Dzisiaj przejdzie badania i dowiemy się, jak długo będzie trwała jego przerwa. Z drugiej strony przyzwyczailiśmy się do nieobecności „Dixiego”. Oczywiście nie zagrają również Rafał Wolski, Michał Efir i Marek Saganowski.
– To prawda, że przed takim spotkaniem wielu dopisuje nam trzy punkty i jest to mecz pułapka. Piast przyjedzie do nas w roli pokonanego, ale na pewno nie złoży broni, bo będzie walczył o punkty. Jego zawodnicy nie mają nic do stracenia i w takich sytuacjach grają dużo lepiej, ponieważ presja jest mniejsza. Nie jest łatwo przygotować drużynę do spotkań z takimi rywalami. Najtrudniejsze pozostaje zachowanie odpowiedniej koncentracji. Zawsze z boku dochodzą głosy, że skoro wygraliśmy na wyjeździe, to i teraz musimy sobie poradzić. W sporcie jednak słowo „musimy” nie zawsze znajduje swoje odbicie. Chcemy wyjść na boisko, zagrać swoje, a po ewentualnym zwycięstwie udowodnić wyższość. Na razie jesteśmy lepsi tylko na papierze, a niespodzianki w takich spotkaniach się zdarzają – zapowiedział Jan Urban.
Legia Warszawa podejmie Piasta Gliwice w niedzielę na Pepsi Arenie w Warszawie. Drużyna z Łazienkowskiej jest aktualnym liderem T-Mobile Ekstraklasy, mając na koncie 18 punktów. Piast Gliwice również nieźle sobie radzi, gdyż jako beniaminek zajmuje ósmą lokatę w tabeli ze zdobyczą 12 punktów.











