Rafał Ulatowski klika dni temu został trenerem Lechii Gdańsk. Przed byłym trenerem Cracovii trudne zadanie, bo w debiucie jego nowy klub zmierzy się w Warszawie z rozpędzona Legią.

Legia ostatni raz w ligowym meczu bramkę straciła we wrześniu, w derbowym spotkaniu z Polonią Warszawa. Od tamtego czasu podopieczni Skorży są w doskonałej formie i grają bardzo dobrze. Zdaje sobie z tego sprawę Ulatowski, który z perspektywy widza oglądał ostatnie mecze Legii.
– Każdy zespół ma swoje słabe punkty. Boisko pokaże, czy uda nam się je wykorzystać. Oglądałem grę Legii w kilku spotkaniach i mam swoje przemyślenia. Zresztą wszyscy widzieliśmy stołeczny zespół w meczach Ligi Europejskiej. Nasz przeciwnik awansował do dalszych gier. Dla nas to dobry moment, żeby pojechać do Warszawy i przypomnieć o sobie z dobrej strony. Będziemy chcieli pokazać, że Lechia potrafi grać w piłkę i mimo ostatniego regresu strzeleckiego potrafi się dźwignąć, stworzyć sobie okazję i zdobywać bramki – powiedział Ulatowski.
Nowy trener Lechii ma nadzieję, że jego piłkarze spiszą się przy Łazienkowskiej tak dobrze jak w poprzednim sezonie, kiedy to wygrali z Legią 3:0.











