Udinese Calcio w meczu rozpoczynającym kolejną rundę spotkań w lidze włoskiej, pokonało Sampdorię Genua na własnym stadionie 2:0. Autorami bramek dla „Friulani” byli Alexis Sanchez oraz Antonio Di Natale. Drużyna z Udine awansowała w związku z tym na piątą pozycje w tabeli Serie A i może ze spokojem oczekiwać spotkania, które odbędzie się w przyszłym tygodniu z Ceseną.
Inauguracja 24. kolejki ligi włoskiej odbyła się na stadionie Friuli w Udine. Miejscowe Udinese zajmujące do tej pory szóstą pozycję w tabeli podejmowało sklasyfikowaną na 12. miejscu Sampdorię Genua. Spotkanie, nie ma co ukrywać, w pierwszej fazie nie zachwyciło zgromadzonych na trybunach kibiców. Gra przede wszystkim toczyła się w środkowej części boiska. Optyczna przewaga była jednak po stronie gospodarzy spotkania, którzy po raz kolejny za sprawą Alexisa Sancheza siali popłoch wśród defensywy „Blucerchiati”.

Po jednym z dynamicznie rozwijających się ataków Udinese defensywa gości musiała dopuścić się nieprzepisowego przerwania akcji. Faulem niebezpieczeństwo przerwał Stefano Lucchini, który w 17. minucie został za ten czyn ukarany żółtą kartką. Chwilę później do egzekwowania rzutu wolnego w okolicach pola karnego rywali podszedł najlepszy strzelec w drużynie „Zebrette”, Antonio Di Natale. Napastnik popisał się precyzyjnym podaniem na głowę Sancheza, a ten z kolei odwrócony plecami do bramki strzeżonej przez Gianlucę Curciego umieścił piłkę w siatce, wyprowadzając swój zespół na prowadzenie 1:0.
Po wyjściu na prowadzenie podopieczni Francesco Guidolina pilnowali wyniku, stwarzając od czasu do czasu małe zagrożenie pod polem karnym Sampdorii. Jeden z takich kontrataków zakończył się niecelnym strzałem Almena Abdiego, co wywołało jęk zawodu wśród fanatyków zespołu z regionu Wenecji Julijskiej. Natomiast pierwsze na dobrą sprawę poważne zagrożenie pod bramką kompletnie bezrobotnego podczas sobotniego wieczoru Emanuele Belardiego miało miejsce w 38. minucie gry. Na strzał zdecydował się Angelo Palombo. Futbolówka została uderzona bardzo mocno przez włoskiego pomocnika, lecz siła nie szła za pan brat z precyzją, bo ostatecznie piłka minęła światło bramki.
Szybko utemperować zapędy swoich adwersarzy postanowili Sanchez z Di Natale. O ile przy pierwszym golu Chilijczyka to Di Natale asystował, o tyle w 40. minucie skrzydłowy Udinese postanowił się odwdzięczyć swojemu klubowemu koledze. 22-letni Sanchez świetnie obsłużył Di Natale prostopadłym podaniem, a najlepszy strzelec Udinese już po raz szesnasty w obecnym sezonie zdobył gola, goniąc tym samym najskuteczniejszego jak do tej pory Edinsona Cavaniego. Pierwsze trzy kwadranse zakończyły się tym samym dwubramkowym prowadzeniem „Biało-czarnych”.











