Spotkanie 38. kolejki Serie A pomiędzy Catanią a Udinese zakończyło się zwycięstwem przyjezdnych 2:0. 23. bramkę w sezonie zdobył niezawodny Antonio Di Natale. Trzy punkty zdobyte przez graczy „Zebrette” spowodowały, że sezon zdołali zakończyć na świetnej, trzeciej lokacie w rozgrywkach Serie A.
Spotkanie już od samego początku przebiegało pod dyktando przyjezdnych. Udinese dominowało od pierwszego gwizdka sędziego. Już chwilę po rozpoczęciu meczu przed ogromną szansą na zdobycie gola stanął Di Natale, próba doświadczonego snajpera okazała się jednak nieskuteczna. Parę minut później dobrą okazję miał też Dusan Basta. Serb z kolei trafił prosto w ręce Carrizo. Sycylijczycy nie byli w stanie odpowiedzieć na ofensywę rywali, zupełnie oddali inicjatywę podopiecznym Francesco Guidolina.

W 19. minucie ataki ekipy „Zebrette” przyniosły pożądany efekt. 23. bramkę w obecnym sezonie zdobył Di Natale. Skutecznym strzałem wykończył on ciekawie zapowiadającą się akcję swej drużyny. Asystę zaliczył Domizzi. Z czasem gospodarze zaczęli stopniowo dochodzić do głosu. Głównie za sprawą wszędobylskiego Alejandro Gomeza. Zawodnik ten był motorem napędowym akcji „Rossazzurich”. Jego uderzenia nie odnajdywały jednak drogi do bramki Handanovicia…
Taki obrót spraw mógł się jednak odmienić w 37. minucie gry. Niezwykle aktywny snajper gospodarzy został sfaulowany w polu karnym przeciwnika. Decyzja mogła być tylko jedna – rzut karny. Do piłki podszedł sam poszkodowany. Uderzenie Argentyńczyka zostało jednak obronione przez Carizzo! Świetna okazja na wyrównanie stanu gry została zaprzepaszczona. Do końca pierwszej połowy spotkania rezultat nie uległ już zmianie.
Po wznowieniu gry przebieg meczu pozostał bez zmian. Nadal przy piłce częściej utrzymywało się Udinese. W 48. minucie drugą bramkę dla przyjezdnych zdobyć mógł Di Natale, 34-latek nieznacznie się jednak pomylił. Nie minęła chwila i gospodarzy pogrążyć mógł też Pinzi. Pomocnik „Zebrette” poszedł w ślady swego partnera z zespołu – jego uderzenie również było nieskuteczne.
Podobnie jak w pierwszej połowie spotkania zmasowane ataki gości stosunkowo szybko przypieczętowane zostały trafieniem. Tym razem w rolę egzekutora w 58. minucie pojedynku wcielił się Diego Fabbrini. Kolejną analogią w stosunku do wydarzeń sprzed przerwy był fakt, że stracona bramka podziałała motywująco na gospodarzy. Zabrali się oni do roboty. Z rzutu wolnego groźnie strzelał Suazo – uderzenie było jednak odrobinę niecelne. Stały fragment gry wykorzystać próbował także Almiron. Z gorszym jednak skutkiem od swego honduraskiego kolegi…
W końcówce spotkania kontaktową bramkę zdobyć mógł Catellani, ale Handanović nie dał się zaskoczyć. W 89. minucie ponownie przed szansą stanął natomiast Suazo. Wydawało się, że snajper „Rossazzurich” nie może nie wykorzystać tak dogodnej okazji. Doświadczony gracz znalazł jednak na to sposób, znany chyba tylko jemu samemu… Ostatecznie Udinese wygrało z Catanią 2:0, dzięki czemu utrzymało trzecią lokatę w tegorocznych rozgrywkach Serie A.











