Reprezentacja Polski pokonała we Wrocławiu Czechów 3:1 po bramkach: Milika, Jodłowca i Grosickiego. Kto wypadł najlepiej w tym sprawdzianie, a kto musi się poprawić? Specjalnie dla Was oceniliśmy naszych piłkarzy.
Artur Boruc – 5-
Nie miał zbyt wielu okazji na wykazanie się, mimo to spełniał swoje obowiązki bez zarzutu. Przy bramce Czechów bez szans na skuteczną interwencję. Artur był dziś pewny na przedpolu i znakomicie grał nogami. Golkiper Bournemouth pokazał, że zasługuje na powołania do reprezentacji mimo obniżki formy w klubie.
Artur Jędrzejczyk – 4
Popularny „Jędza” był dziś solidnym graczem, nie popełnił żadnego większego błędu w defensywie. Często starał się szarpać z przodu, ale w wielu sytuacjach nie umiał się porozumieć z Kamilem Grosickim. Łukasz Piszczek nie może być pewny miejsca na prawej obronie.
Kamil Glik – 4
Kapitan reprezentacji w dzisiejszym meczu. W powietrzu uporał się z wysokim Milanem Skodą. Umiejętnie dowodził formacją obronną w pierwszej połowie, choć razem z całym blokiem defensywnym pod koniec tej części gry przeżywał trudne chwile. Zresztą kapitan Torino podczas meczu musiał być szyty i m.in. z tego powodu rozegrał tylko trzy kwadranse.
Michał Pazdan – 5-
Naprawdę dobry występ obrońcy Legii Warszawa. Walczył za dwóch, nie bał się wsadzić głowy między nogi rywali. Poprawny w odbiorze i rozegraniu. Po zejściu Glika nadzorował pracę całej naszej defensywy. Zaliczył 86 minut, które przybliżają go do podstawowego składu na Euro 2016.
Maciej Rybus – 4
Gracz Tereka Grozny na lewej obronie zaprezentował się na wysokim poziomie. Nieźle wyglądały jego dośrodkowania oraz współpraca z Kapustką. Włożył dużo zdrowia w dzisiejszy mecz. Obecnie podstawowy zawodnik naszej reprezentacji.
Kamil Grosicki – 4-
Ostatnio wszystkie mecze „Grosika” w kadrze wyglądają tak samo. Na początku nieudanie szarpie, potem zwalnia tempo, by pod koniec przyspieszyć i upolować przeciwnika. Przez większość spotkania skutecznie blokowany, ale mimo wszystko coś z tego wynikało. Plus za dzisiejszy mecz, szczególnie za bramkę na 3:1, po której zaprezentował koszulkę z napisem „Pray for Paris” nawiązującym do ostatnich wydarzeń w stolicy Francji.
Tomasz Jodłowiec – 4-
Środkowy pomocnik Legii nie zawiódł w ofensywie, ale w defensywie nie było tak różowo. W jednym meczu strzelił bramkę i asystował przy golu przeciwnika. Mimo wszystko bardziej widoczny od Mączyńskiego i dlatego wybaczamy mu błąd z pierwszej połowy. Byle się nie powtórzył.
Krzysztof Mączyński – 3-
Nieudany mecz piłkarza Wisły Kraków. Po dobrym finiszu eliminacji wydawało się, że Mączyński utrzyma formę, niestety dzisiaj grał na alibi i podawał do najbliższego kolegi z zespołu. Z jednej strony nie wracał, a z drugiej nie był szczególnie widoczny w ofensywie. Może to wynikało z taktyki ustalonej przez selekcjonera, ale pomocnik z Krakowa wyglądał dziś jak nieudana kopia Patricka Vieiry. W drugiej połowie wyglądało to trochę lepiej niż w pierwszej.










