Według dzisiejszych standardów zbliżający się do czterdziestki mężczyzna to facet w pełni sił, aktywny zawodowo i społecznie. W piłce nożnej to sportowiec w wieku emerytalnym, wieńczący mniej lub bardziej udaną karierę.

Piłkarze pokroju Ryana Giggsa czy Lothara Matthausa, którzy będąc w tym szlachetnym wieku, wciąż wkładali korki i wbiegali na murawę, są ewenementem. A kiedy pojawia się w mediach informacja o podpisaniu kontraktu z piłkarzem tej metryki, jak w przypadku Craiga Brewstera, który w 2006 roku zasilał szeregi Aberdeen, wzbudza to powszechne zainteresowanie. W większości przypadków panowie tej daty kończą swoją przygodę z aktywnym uczestnictwem w boiskowych wydarzeniach. Choć niekoniecznie z futbolem jako takim. Często kolejnym krokiem w zawodowej karierze jest podjęcie pracy związanej z środowiskiem futbolowym. Gracze, którzy oprócz czysto sportowych umiejętności mają predyspozycje do dalszego rozwoju, z impetem wkraczają w świat struktur klubowych, dziennikarskich czy trenerskich. Na własnym podwórku mamy mnóstwo przykładów tych spośród zawodników, których dziś oglądamy na ławkach trenerskich, w zarządach klubów czy w programach telewizyjnych ukierunkowanych na sport. Włochy w tym przypadku nie są wyjątkiem, działa tam ten sam mechanizm, co w na całym piłkarskim globie. Zobaczmy więc, ilu spośród wciąż posiadających status piłkarza zasila szeregi klubowe drużyn toczących boje w Serie A.

Rok 1979. Kiedy w Polsce przeżywaliśmy zimę stulecia oraz do naszego kraju zawitał ze swoją pierwszą wizytą papież Jan Paweł II, na świecie działo się nie mniej ciekawie. ZSRR wkroczyło z interwencją zbrojną do Afganistanu, a Chiny wypowiedziały wojnę Wietnamowi. W kinach wyświetlane były „Czas Apokalipsy” oraz „Mad Max”. Polacy oklaskiwali reprezentację ojczyźnianą w wygranym meczu z Holandią, a we Włoszech opłakiwano Giusseppe Meazza. Kiedy jeden z tworzących historię włoskiego futbolu umierał, rodzili się ci, których piłkarski świat miał dopiero pokochać. Piłkarzy, którzy przyszli na świat owego roku, do dziś możemy oglądać w przekroju osobistości klubowcy Serie A, jest ich aż czternastu. Panowie, o których mowa – zakładając ich dobrą dyspozycję przez najbliższe parę lat – mogą jeszcze pokopać w piłkę, choć z pewnością ci z nich, którym nie udało się zrobić wielkiej kariery w sporcie, już z pewnością tego nie dokonają. Andrea Pirlo, obecnie występujący w barwach mistrza Włoch, to przykład wielkiej kariery, która wciąż trwa. 35-latek na płycie boiska wydaję się być nie zmordowany. Równolatkiem Włocha jest Chilijczyk grający na co dzień w AC Fiorentina, David Pizarro. Kolejnych piłkarzy tej metryki znajdziemy w składach: US Palermo – Stefano Sorrentino (bramkarz jest najstarszym piłkarzem w swoim klubie), US Sassuolo – Politio oraz Natali czy w Hellas Verona – pamiętany z występów w FC Barcelona Rafael Marquez oraz Alessandro Agostini. Sprawne oko zwrócone w stronę jedenastek FC Empoli oraz Chievo Verona wypatrzy aż pięciu piłkarzy tego rocznika w składach obu drużyn. W pierwszym z nich gra Francesco Tavano, partnerując na boisku Massimo Macarone. Chievo z kolei posiada w zestawieniu swojej reprezentacji najwięcej spośród kolektywów piłkarskich najlepszej włoskiej ligi, bo aż trzech. Są to: Sergio Pellissier, Gennaro Sardo i Dario Dainelli. Zestawienie zamykają: grający w Vlada Avramov, przywdziewający koszulkę Cagliari Calcio Daniele Conti oraz Franco Brienza z AC Cesena.















