Przemysław Tytoń i Łukasz Fabiański nie wzięli udziału w porannym treningu reprezentacji Polski. Bramkarze wraz z lekarzem, Mariuszem Urbanem, udali się do szpitala.
Selekcjoner Franciszek Smuda na dzisiejszym porannym treningu z powołanych trzech bramkarzy miał do dyspozycji tylko Wojciecha Szczęsnego. Przemysław Tytoń i Łukasz Fabiański po ostatnich zajęciach skarżyli się na zły stan zdrowia. Piłkarz PSV Eindhoven narzekał na mięsień przywodziciela, a rezerwowy golkiper Arsenalu Londyn na bark, który kilka miesięcy wcześniej operowano.

Dlatego też zawodnicy wraz z lekarzem, Mariuszem Urbanem, udali się do pobliskiego szpitala, by dokładnie zbadać, co im dolega i jak poważne są to urazy. Dokładne wyniki poznamy w godzinach popołudniowych.
Pod nieobecność wspomnianej dwójki w treningu wziął udział Jerzy Dudek. Były bramkarz Realu Madryt na zaproszenie Franciszka Smudy pojawił się na zgrupowaniu reprezentacji. 39-latek oficjalnie nie zakończył kariery, więc w przypadku nieobecności bramkarzy może pojawić się na ławce rezerwowych w meczu ze Słowacją.
Sztab szkoleniowy ma jednak nadzieję, że zarówno Przemysław Tytoń, jak i Łukasz Fabiański będą gotowi do gry.










