Po rezygnacji Olivera Kahna z występów w drużynie narodowej, następcą bramkarza Bayernu Monachium był Jens Lehmann. Niedawno, obecny bramkarz Stuttgartu zakończył swoją reprezentacyjną karierę, a w Niemczech wybuchła masa spekulacji na temat następcy Lehmanna.
38-letni goalkeeper ogłosił swoją decyzję o rezygnacji niecałe dwa tygodnie temu. Dziennikarze niemieccy znaleźli wiele nazwisk, które będą typowane na bramkarza numer jeden reprezentacji Niemiec. Wśród nich znaleźli się Timo Hildebrand, Rene Adler, Manuel Neuer, Michael Rensing i Robert Enke.
W całą dyskusję postanowił włączyć się ex-bramkarz Arsenalu Londyn. Lehmann twierdzi, że pomimo wielu świetnych nazwisk, jest tylko jedna osoba, która mogłaby godnie strzec bramki naszych zachodnich sąsiadów. Jako były „numer jeden”, Lehmann uznał, że ma coś do powiedzenia w tej sprawie, jednak praktycznie nie podał żadnych konkretów.
„Wiem, że jest tylko jeden bramkarz, który ma odpowiednie umiejętności, aby stanąć między słupkami bramki niemieckiej.” – przyznała gwiazda VfB Stuttgart.
Dziennikarze próbowali przycisnąć Lehmanna, sugerując po kolei nazwiska. Jeden z nich, podał nazwisko Roberta Enke, jednak Lehmann był twardy i nie chciał zdradzić tajemnicy. „Mam ogromny szacunek dla Roberta, ze względu na to, że w przeciągu swojej kariery ani razu nie poszedł na łatwiznę. Potrafi sobie radzić w trudnych momentach swojej przygody z futbolem.”
„Niestety, decyzja co do 'numeru jeden’ w bramce reprezentacji Niemiec nie należy do mnie. Mogę jedynie obiecać, że w przypadku, gdy na to stanowisko zostanie wybrana nieodpowiednia osoba, rozważę możliwość powrotu do występów dla reprezentacji.” – podsumował Lehmann.








