Bezsprzecznie najgorętszą informacją ostatnich minut, godzin, dni (a gdyby nie Ryszard Petru, to może i nawet tygodni) jest zwolnienie Jose Mourinho. Widać to szczególnie w mediach społecznych, gdzie ludzie związani z piłką starają się przekazać światu, co sądzą na temat decyzji Romana Abramowicza.
Nieoficjalnie wiadomo, że ta decyzja nie była tak kosztowna dla rosyjskiego oligarchy. „The Special One” wziął sobie do serca swój przydomek i na koniec swojej drugiej przygody z Chelsea pokazał, że w tym wszystkim niekoniecznie chodzi tylko i wyłącznie o pieniądze.
Tradycyjnie warto przytoczyć statystyki. Pomimo fatalnych wyników w tym sezonie jego całokształt pracy dla „The Blues” nadal wygląda imponująco.










