Niedzielne popołudnie z Serie A dostarczyło kibicom spodziewanych emocji. Najszczęśliwsi będą fani Juventusu. Ich pupile zmiażdżyli Udinese 4:0.
Udinese – Juventus 0:4
Juventus po rozczarowaniu w pucharowym pojedynku z Lechem przyjechał na trudny teren do Udinese. Twierdza Friuli w zeszłym sezonie była nie do zdobycia przez większość klubów w Serie A, również przez turyńczyków. Dziś „Stara Dama” wręcz zdemolowała Udinese. Już po 45 minutach było wiadomo, kto ten mecz wygra. „Bianconeri” z impetem ruszyli na przeciwnika, co zaowocowało szybko strzelonym golem autorstwa Bonucciego. W 24. minucie drugi cios „Zebrette” zadał Quagliarella. Nowy nabytek Juventusu odnotował już drugie trafienie w tej edycji ligi włoskiej. Tuż przed przerwą swoją bramkę dołożył Marchisio. Na drugą część meczu Juventus wyszedł skoncentrowany i nie pozwalał przeciwnikom na wiele. W końcu w 77. minucie Vincenzo Iaquinta precyzyjnym strzałem strzelił bramkę, czym pogrążył kolegów ze swojego byłego klubu. Juventus Luigiego Del Neriego od samego początku imponuje skutecznością. Problemem była gra obronna. Dziś jednak i ta formacja zagrała wybornie. A Udinese tonie. Po trzech kolejkach to podopieczni Francesco Guidolina są jedyną drużyną bez zdobytego punktu.
Roma – Bologna 2:2
Kibice na Stadio Olimpico nadal pogrążeni są w rozpaczy. Roma w kiepskim stylu zremisowała ze słabą Bologną. Już w 8. minucie gola dla rzymian zdobył Marco Borriello i było to jego pierwsze trafienie w nowych barwach. W drugiej połowie nieszczęście spotkało Rubina, który wpakował piłkę do własnej siatki. Jeszcze w 77. minucie nadzieje Bologny przedłużył Di Vaio. W ostatnich sekundach doszło do niespodziewanego rozstrzygnięcia. Supersnajper Di Vaio raz jeszcze pokonał Julio Sergio, czym wprawił w radość grupkę swoich kibiców, którzy przybyli na stołeczny stadion.
Cesena – Lecce 1:0
Starcie dwóch beniaminków, które świetnie zaczęły sezon, okazało się rozczarowujące. Cesena zadowoliła się jednobramkowym zwycięstwem. Warto dodać, że zwycięskiego gola gospodarze strzeliła, grając w dziesiątkę. Imponująca jest konsekwencja „Koników Morskich”. Podopieczni Ficcadentiego są zabójczo skuteczni, a przy tym nie tracą bramek. Postawa Ceseny zapowiada się na jedną z najmilszych niespodzianek tegorocznej Serie A.
Chievo – Brescia 0:1
Sensacyjny lider został ograny na własnym boisku przez beniaminka i to jest spora sensacja. Brescia wygrywa swój drugi mecz z rzędu, co bardzo raduje tamtejszych kibiców. Chievo dostało mocny cios i niewykluczone, że po nim bardzo się zachwieje. Tym bardziej że już w środę zagra z Napoli na Stadio San Paolo, a tam o korzystny wynik będzie trudno.
Palermo – Inter 1:2
Ta kolejka pokazała nam, jak upadają twierdze. Po tej w Udine przyszedł czas na tę z Palermo. Sycylijczycy nie sprostali Interowi, choć przez długi czas prowadzili. W 28. minucie gola zdobył Ilić i wydawało się, że Palermo pójdzie za ciosem. Obrona mistrzów Włoch kilka razy była w opałach, ale udało jej się skutecznie powstrzymać ataki przeciwników. W drugiej połowie do słowa doszedł Inter. A ściślej Samuel Eto’o. Kameruńczyk w ciągu ośmiu minut zdobył dwie bramki, które, jak się okazało, dały trzy punkty „Nerazzurri”. Forma Eto’o jest imponująca i w tej chwili to on jest najlepszym graczem klubu z Mediolanu.










