Po przerwie na spotkania międzynarodowe piłkarze włoskiej Serie A wracają do gry. Najgoręcej zapowiada się spotkanie w Turynie, gdzie miejscowy Juventus podejmie Sampdorię Genua.
Już w sobotę o 18:00 zostanie zainaugurowana 2. kolejka najwyższej włoskiej klasy rozgrywkowej. Na San Siro przyjedzie Udinese Calcio, aby stawić czoła obecnemu mistrzowi Włoch – Interowi Mediolan. Po nieudanym starcie rozgrywek oba kluby trafiły na dywanik. „Nerrazzuri” zdołali zaledwie zremisować na wyjeździe z Bologną FC, która niewątpliwie jest kandydatem do spadku. Popularne „Zebry”, na czele z Antonio Di Natale, przegrały na własnym terenie z Genoą CFC, co na pewno nie przyprawiło ich kibiców o uśmiech na twarzy.

Tego samego dnia, lecz nieco później, swoje aspiracje na scudetto będą mogły potwierdzić AS Roma i AC Milan. Rzymski klub także nie spełnił oczekiwań w pierwszej kolejce, co idealnie oddaje bezbramkowy remis ze skazaną na pożarcie Ceseną. Urwany punkt można przypisać bramkarzowi „Koników Morskich”, Francesco Antoniollemu, który heroicznie bronił dostępu do własnej bramki. Rzymianie na pewno będą chcieli zatrzeć niemiłe wspomnienia i gładko rozprawić się na wyjeździe z Cagliari Calcio. Lider tabeli, AC Milan, będzie miał szansę na kolejne trzy punkty, kiedy to przybędą na Stadio Dino Manuzzi. Zwycięstwo „Rossonerim” może nie przyjść tak łatwo, gdyż na tym obiekcie występuje AC Cesena, która potwierdziła, że nie ma kompleksów w walce z mocniejszymi rywalami. Szansę na debiut będą miały nowe gwiazdy Milanu, czyli Ibrahimović i Robinho.
Kolejne zmagania ligi włoskiej rozpoczną się w niedzielę. Najciekawiej zapowiada się rywalizacja Juventusu i Sampdorii. „Bianconeri” muszą się jak najprędzej zrehabilitować po wyjazdowej porażce z AS Bari. Piłkarze „Sampy” też będą mieli w tym meczu sporo do powiedzenia. Genueńczycy gładko wygrali ostatnio z Lazio Rzym 2:0, więc na pewno będą chcieli po raz kolejny uszczęśliwić swoich fanów. Pomóc w tym mogą takie gwiazdy, jak: Pazzini, Cassano i Palombo.
Czarny koń tego sezonu, czyli Genoa CFC, będzie miał teoretycznie łatwe zadanie. Podopieczni trenera Gasperiniego czekają już na Chievo Werona, które ma minimalne szanse na ugranie czegokolwiek na Stadio Luigi Ferraris. Goście będą zapewne niezwykle zadowoleni, jeśli wywiozą z Genuy chociaż jeden punkt.
W pozostałych spotkaniach również nie powinno brakować emocji. SSC Napoli podejmie na San Paolo AS Bari, które w zeszłej kolejce ograło Juventus. Neapolitańczycy będą musieli mieć się na baczności, bo „Koguty” już w zeszłym sezonie sprawiły wiele niespodzianek. ACF Fiorentina także nie powinna mieć problemów z pokonaniem US Lecce, które poległo tydzień temu na San Siro 0:4.











