W sobotni wieczór piłkarze Ruchu Chorzów podejmą na własnym stadionie Legię Warszawa. Goście są w gazie i chcą w kolejnym meczu odnieść okazałe zwycięstwo.

Drużyna Ruchu Chorzów przyzwoicie rozpoczęła tegoroczny sezon T-Mobile Ekstraklasy, remisując z poznańskim Lechem po golu Marcina Malinowskiego. Tydzień później podopieczni Jacka Zielińskiego kolejny raz zremisowali przed własną publicznością, tym razem z Lechią Gdańsk 1:1. Jednak w 3. kolejce chorzowianie musieli uznać wyższość Cracovii, która w końcowych fragmentach meczu przechyliła szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Teraz przed piętnastym zespołem poprzedniego sezonu bardzo trudne zadanie, gdyż na stadionie przy ulicy Cichej będzie podejmować warszawską Legię. Zwycięstwo „Niebieskich” może przyczynić się do lepszego położenia w ligowej tabeli i odskoczenie na kilka oczek od drużyn, które są na dnie. Porażka bardzo pokrzyżuje plany Ruchu w najwyższej klasie rozgrywkowej, dlatego chce on podczas starcia z mistrzami Polski zgarnąć pełną pulę, co nie będzie stanowiło łatwego zadania.

Legia Warszawa w tygodniu grała mecz z Molde w ramach eliminacji do piłkarskiej Champions League. Podopieczni Jana Urbana będą chcieli zainkasować komplet oczek i umocnić się na pozycji lidera w T-Mobile Ekstraklasie. Legioniści do tej pory wygrali wszystkie ligowe starcia i tę wysoką formę będą chcieli udokumentować w meczu z Ruchem. Zdają sobie oni sprawę, że gospodarze tego pojedynku łatwo nie odpuszczą i będzie trzeba sporo się natrudzić, żeby zgarnąć pełną pulę. Jak dotąd Legia zdobyła najwięcej bramek w T-Mobile Ekstraklasie, bo dwanaście, tracąc przy tym tylko jedną w meczu z Widzewem Łódź na inaugurację sezonu. W zespole Legii nie ma zawodnika w linii ataku, który by odstawał od reszty. W tym sezonie jak na razie na listę strzelców wpisało się łącznie dziewięciu zawodników. Najwięcej bramek, bo po dwie, zdobyli Miroslav Radović, Michał Kucharczyk i Vladimier Dwaliszwili. Warto też przypomnieć, że legioniści najmniejszy wynik w meczu na krajowym podwórku odnieśli, wygrywając w 2. kolejce z Pogonią Szczecin 3:0. Dlatego podopieczni Jana Urbana sieją postrach u innych zespołów, które będą musiały się mocno postarać, żeby wygrać.












