Lazio Rzym odniosło bardzo ważne zwycięstwo 0:1 w wyjazdowym spotkaniu z drużyną Palermo. Strzelcem jedynej bramki w tym meczu był Brazylijski obrońca Andre Dias. Dla drużyny ze stolicy Włoch to piąte z rzędu zwycięstwo w rozgrywkach Serie A.
W niedzielne popołudnie na Sycylii zmierzyły się ze sobą miejscowe Palermo i Lazio Rzym. Dla tych drugich miał być to prawdziwy test, który poniekąd miał wyjaśnić, czy rzymianie rzeczywiście zasługują na pozycję lidera.
Spotkanie na stadionie Renzo Barbera okazało się ilustracją walki i szybkiego przebojowego widowiska. Oznaką nieprawdopodobnych emocji była sytuacja z zaledwie 30. sekundy spotkania. Celny strzał na siatkę strzeżoną przez Fernando Muslerę oddał Javier Pastore, lecz reprezentant Urugwaju skutecznie interweniował. Po tej sytuacji bramkowej, zawodnicy ze stolicy Włoch starali się ustabilizować w ustawieniu, gdy im się to udało to w 4. minucie meczu skonstruowali akcję, która miała być odpowiedzią na strzał Sycylijczyków. Do crossowego zagrania z bocznej strefy boiska wyszedł Sergio Floccari, oddając strzał głową na bramkę Palermo, ale jeden z jego obrońców ostatecznie wybił piłkę.
W wyrównanym spotkaniu, gdzie dochodziło do swoistej wymiany ciosów z obu stron kolejną godną uwagi okazję do zmiany wyniku miał młody zawodnik klubu z Sycylii, Josp Ilicić. Zawodnik ten popisał się kapitalnym strzałem z dystansu, lecz wynik nadal brzmiał 0:0. Drużyna dowodzona przez Edoardo Reję, jakby zaniepokojona śmiałymi atakami gospodarzy, w końcu postanowiła porządnie ukąsić rywala. W 27. minucie spotkania nastąpiła zmiana wyniku. Bohaterem akcji został Andre Dias, który fenomenalnym uderzeniem z powietrza pokonał Salvatore Sirigu, dając prowadzenie dotychczasowemu liderowi Serie A. Do końca pierwszej części gry wynik nie uległ już zmianie.
Druga odsłona spotkania zaczęła się od zmiany w jedenastce dowodzonej przez Delio Rossiego. Bezproduktywnego w pierwszej części gry Jospa Ilicicia zmienił Urugwajczyk Abel Hernandez. Natomiast jeśli chodzi o samo spotkanie, nic się nie zmieniło. Gra nadal wyglądała tak jak w pierwszych 45 minutach. Sześć minut po rozpoczęciu drugiej połowy wyśmienitym strzałem popisał się Christian Brocchi, ale piłka nie znalazła drogi do bramki Palermo. Po tej sytuacji doszło do przykrego zdarzenia w ekipie gospodarzy. Nie atakowany przez nikogo Abel Hernadez doznał urazu mięśnia, co w dalszej perspektywie spowodowało jego zmianę. Urugwajczyk po rozegraniu tylko dziesieć minut meczu był zmuszony opuścić płytę boiska na Renzo Barbera. Jego zmiennikiem okazał się napastnik Massimo Maccarone.
Po interwencji służb medycznych mecz wrócił do normy. Kolejne emocje stricte sportowe były czymś naturalnym. W 65. minucie kolejnym zawodnikiem stwarzającym zagrożenie i niepokój w strefie tifosi Lazio był Mauricio Pinilla. Piłkarz pochodzący z Chile oddał mocny, ale niecelny strzał. W związku z tym na stadionie Renzo Barbera można było usłyszeć ciche oklaski, będące jednocześnie kpiną z zawodnika.
Ostatni kwadrans gry okazał się z kolei okazem nerwów i brzydkiej gry w obu zespołach. W 77. minucie ukarany drugą żółtą, a w konsekwencji czerwona kartką został Giuseppe Biava, który nawiasem mówiąc nie imponował formą w meczu. Warto odnotować, że piłkarz ten nie zagra także w przyszłym tygodniu w derbach Rzymu z AS Romą.










