W pierwszym niedzielnym spotkaniu 18. kolejki ligi włoskiej Lazio Rzym pokonało przed własną publicznością Atalantę Bergamo 2:0. Gole dla gospodarzy zdobyli Hernanes oraz Miroslav Klose.
W meczu Lazio Rzym – Atalanta Bergamo oba zespoły chciały się zrehabilitować za poprzednią serię spotkań. Rzymianie podchodzili do meczu podrażnieni porażką 0:4 ze Sieną. Natomiast beniaminek Serie A uległ w ubiegłym tygodniu 0:2 Milanowi. Do składu drużyny ze stolicy Włoch powróciło kilku piłkarzy. Między innymi w bramce stanął Federico Marchetti, który zastąpił zawieszonego Albano Bizzarriego. Ponadto w wyjściowym zestawieniu zespołu Edoardo Rei znalazł się także Tommaso Rocchi, który wygryzł Cisse i stał się partnerem Miroslava Klose w linii ataku. Z kolei w drużynie rywali defensywę Lazio straszyć miał przede wszystkim najskuteczniejszy strzelec w zespole, German Denis.

Pierwszy gol w tym spotkaniu padł w 20. minucie. Bramkę tę zdobył Brazylijczyk Hernans, który pewnie i jednocześnie w wyrafinowany sposób wykonał rzut karny. Warto odnotować, że stały fragment gry został podyktowany za faul ślamazarnie interweniującego Andrea Masiello na Stefanie Radu. Piłkarze gości starali się szybko doprowadzić do wyrównania, jednak ani dośrodkowania Schelotto, ani też rzuty rożne wykonywane przez Carlosa Carmonę nie przynosiły zamierzonego efektu.
Tuż przed końcem regulaminowego czasy gry pierwszej połowy stołeczna ekipa mogła podwyższyć prowadzenie. W pole karne futbolówkę dośrodkował Cristian Ledesma, ale piłkę przejął i oddalił niebezpieczeństwo spod własnej bramki Stefano Lucchini. Pierwsze trzy kwadranse zakończyły się zatem jednobramkowym prowadzeniem Lazio.

W drugiej połowie stroną przeważającą i dyktującą warunki w dalszym ciągu była drużyna gospodarzy. Dziesięć minut po pierwszym gwizdku sędziego w drugiej odsłonie dogodną okazję do zdobycia bramki miał Francelino Matuzalem. Brazylijski pomocnik starał się zaskoczyć bramkarza swoich adwersarzy bezpośrednim strzałem z rzutu wolnego, jednak piłka po jego uderzeniu minimalnie minęła światło bramki i na Stadionie Olimpijskim można było usłyszeć tylko jęk zawodu.
Gdy wydawało się, że do końca spotkania nic się już nie zmieni, to przypomniał o sobie Miroslav Klose, który ustalił wynik meczu. Urodzony w Opolu reprezentant Niemiec wykorzystał podanie Lulicia i umieścił piłkę w siatce swoich przeciwników, zdobywając tym samym swoją dziesiątą bramkę w sezonie. Ostatecznie rzymianie wygrali 2:0 i pewne jest, że po zakończeniu wszystkich spotkań 18. kolejki ligi włoskiej utrzymają czwartą pozycję w tabeli.











