Ruch Chorzów pokonał we wtorek Koronę Kielce w meczu 1/8 finału Pucharu Polski. Po spotkaniu wypowiedzieli się trenerzy obydwu drużyn.
Leszek Ojrzyński (trener Korony Kielce): – Przede wszystkim muszę pogratulować Ruchowi. Jest to finalista poprzedniej edycji pucharu, dlatego wiedzieliśmy, że jedziemy na trudny teren. Poza pierwszą połową kibice nie mogli się nudzić, bo zespoły stworzyły sporo sytuacji bramkowych. Byliśmy słabsi o te kilka akcji. Potem zagraliśmy va banque. To jest gra błędów i my je potem popełniliśmy. Szczególnie w końcówkach, kiedy już dawało o sobie znać zmęczenie. Zabrakło nam też zimnej krwi w kilku sytuacjach. Życzę powodzenia Ruchowi, aby zaszedł do finału jak poprzednio. My natomiast musimy szybko wrócić do rzeczywistości ligowej. Muszę jednak pochwalić moją drużynę, bo patrząc na skład, widać, że większe doświadczenie miał Ruch, ale byliśmy dla niego równorzędnym przeciwnikiem. Ten mecz był ważny dla zmienników. Niektórzy nawet nie byli w osiemnastce meczowej na starcie z Podbeskidziem, a dzisiaj wyszli w pierwszej jedenastce. Po to są te spotkania, żeby się ogrywali. Zebrali bardzo duże doświadczenie. Zagrali o stawkę, a dawno takiej adrenaliny nie czuli.
Jacek Zieliński (trener Ruchu Chorzów): – W Pucharze Polski plan jest prosty. Żeby przejść dalej, trzeba wygrać. Tak jakby wykonaliśmy swoje założenia w 3/4, bo nie zakładaliśmy dogrywki, a kolejny mecz mamy w piątek. Trochę zdrowia zawodnicy zostawili na boisku. Ważne jest jednak to zwycięstwo, bo znowu goniliśmy wynik. To był chyba najładniejszy mecz za mojej kadencji i cieszy, że przeszliśmy dalej.
Wypowiedzi dotyczą wtorkowego meczu, który odbył się na stadionie przy ulicy Cichej w Chorzowie. Gospodarze wygrali 3:1, strzelając dwa gole w dogrywce i awansując do ćwierćfinału rozgrywek.
Więcej o T-Mobile Ekstraklasie znajdziecie tutaj










