Już w kolejną środę zobaczymy rewanżowe spotkanie pomiędzy Juventusem Turyn a Borussią Dortmund. Pojedynek ten to nie tylko walka pomiędzy piłkarzami i kibicami obu klubów, ale także próba sił tych, którzy swoimi umiejętnościami taktycznymi będą chcieli udowodnić swoją wyższość nad rywalem.
Jurgen Klopp kontra Massimiliano Allegri. Równolatkowie (Klopp jest starszy o kilka miesięcy) o podobnym doświadczeniu. Niemiec do tej pory zdobywał wraz z drużyną, którą prowadził, dwa razy mistrzostwo kraju oraz jednokrotnie triumfował w pucharze rodzimej ligi. Włoch jednokrotnie wraz z kolektywem, którego poczynaniami na boisku sterował, sięgał po mistrzostwo w lidze i raz wywalczył Superpuchar Włoch.
Buty na kołek, notes do ręki
Zanim jednak panowie zasiedli na trenerskich ławkach, obaj aktywnie uczestniczyli w rozgrywkach piłkarskich w charakterze zawodników. Klopp zawodniczego szlifu nabierał w SV Glatten, którego jest wychowankiem. Z czasem grał w kilku mniej znaczących drużynach, aby ostatecznie zadomowić się z FSV Mainz. Co ciekawe, w klubie z Moguncji obecny selekcjoner „Źółto-czarnych” rozpoczynał karierę jako napastnik, później przesunięty został na pomoc, aby kończyć przygodę z boiskiem jako obrońca. Trzy dni po odwieszeniu butów na kołek objął posadę trenera swojego byłego klubu. Jako piłkarz „Die Nullfunfer” ma na swoim koncie ponad 350 rozegranych spotkań, w których 52 razy wpisywał się na listę strzelców. Allegri do piłkarskiego fachu sposobił się w UC Cuoiopelli. Przyjmując na murawie pozycję pomocnika, grał w takich klubach jak Livorno Calcio czy Cagliari Calcio. Z tym ostatnim klubem doszedł do półfinału Pucharu UEFA. Podobnie jak jego kolega po fachu z Niemiec, Allegri zasiadł na ławce trenerskiej w drużynie, z którą kończył zawodniczą drogę, Aglianese Calcio.
Wykorzystać zmysł taktyka
Massimiliano Allegri ekipę, w której debiutował jako szkoleniowiec, prowadził przez dwa lata. Po kliku próbach w innych zespołach trafił do US Sassuolo. To między innymi dzięki niemu zespół zawędrował tak daleko. Dziś patrząc jak sobie radzi w Serie A, na skład, który jeszcze do niedawna nie był specjalnie znany poza ligą włoską, można śmiało mówić o sukcesie, którego ojcem jest między innymi obecny trener „Juve”. Do topowej włoskiej ligi trafił w charakterze prowadzącego Cagliari Calcio. Tę z pozycji prowadzącego wysyłał do boju w Serie A 73 razy. Do wielkiej drużyny trafił dwa lata później, kiedy po jego usługi zgłosił się AC Milan. Tutaj jednak nie spełnił oczekiwań i po 178 boiskowych odsłonach, w których Włoch rozstawiał Mediolańczyków, zakończył z klubem współpracę. Wydawać by się mogło, że urodzony w Livorno trener nie łatwo znajdzie równie uznaną markę chętną na skorzystanie z jego doświadczenia. Nic bardziej mylnego. Kiedy niespodziewanie będący u szczytu Juventus Turyn opuścił Antonio Conte, to właśnie jemu powierzono jego starą posadę. Złośliwi twierdzą, że łatwo jest „przyjść na gotowe”, bo scheda po Conte była imponująca i Allegri zastał klub w kapitalnej kondycji. Sympatycy szkoleniowca podkreślają jednak, że sztuką jest przejąć świetnie spisujący się zespół i niczego nie zepsuć. A to jak widać wychodzi Massimo doskonale. Na ten moment Juventus dowodzony był 38-krotnie. Jurgen Norbert Klopp prowadził w swojej trenerskiej karierze zaledwie dwa kluby. Pierwszym z nich był wyżej wspomniany FSV Mainz. Ten prowadził do boju 268 razy. Następnie zainteresowanie przyszło ze strony dortmundczyków. Jako prowadzący boiskowe poczynania Borussii wystąpił do tej pory 306 razy. W tym okresie zapisał wielkimi literami historię klubu, osiągając sukcesy nie tylko w krajowych rozgrywkach, ale także na arenie międzynarodowej.











