Ruch i Korona nadal plasują się na dole tabeli. Drużyny wczoraj zremisowały 1:1 po bramkach Stano i Piecha.

Oto, co po meczu powiedział Leszek Ojrzyński. – Choroba Maćka Korzyma nieco pokrzyżowała nasz plan. Jeszcze o godzinie 13:00 Maciek był w pierwszym składzie, ale potem dostaliśmy sygnał, że jest z nim źle i ma dreszcze, dlatego nie mogliśmy go wystawić do jedenastki. Przed meczem mówiliśmy, że jedziemy do Chorzowa po trzy punkty. Z przebiegu spotkania jednak musimy się cieszyć z tego punktu. W drugiej połowie przecież Ruch miał rzut karny i tylko dzięki bardzo dobrej interwencji Zbigniewa Małkowskiego możemy cieszyć się z jednego punktu. Mieliśmy dzisiaj za mało atutów, aby wygrać z gospodarzami – powiedział.

Na pomeczowej konferencji prasowej głos zabrał także debiutujący w roli szkoleniowca Ruchu, Jacek Zieliński. – Mieliśmy swoje plany i marzenia, tak samo jak Korona. Początek mieliśmy średni, bo graliśmy nieporadnie. Po golu do szatni myślałem, że będzie lepiej. I tak też było, bo mieliśmy rzut karny i powinniśmy przechylić szalę na naszą stronę. Nie winię jednak Marka Zieńczuka. Mamy jednak niedosyt. Liga się dopiero praktycznie zaczyna, dlatego możemy zdobyć jeszcze sporo punktów – stwierdził.











