
Prawnik z wykształcenia, który w wieku 29 lat awansował z Avią Świdnik do II ligi i dotarł z nią do ćwierćfinału Pucharu Polski.
Wojciech Szacoń urodził się 14 stycznia 1997 roku. Pochodzi z Gałęzowa, wsi około 25 kilometrów od Lublina, i do liceum piłkarskiego w Lublinie mieszkał z rodzicami i młodszym bratem. Obok domu mieli własne boisko: linie wypryskane środkiem na chwasty, bramki z drewna, siatki ze sznurków. Chłopaki ze wsi schodzili się tam codziennie po szkole i grali do ciemna. Rodzina do dziś żartuje, że odwiedzający ich kuzyni nie mieli z kim się bawić, bo bracia tylko grali w piłkę.
Jako zawodnik grał w Centralnej Lidze Juniorów w Motorze Lublin, w Granicie Bychawa i w futsalowym AZS UMCS Lublin. Po zerwaniu więzadeł krzyżowych w okolicach 2015 roku przeszedł trzy operacje kolana, w tym zszycie i wycięcie łąkotki, i kariery nie dokończył. Sam mówi o sobie z tamtego okresu: szybki i dynamiczny, ale grający indywidualnie, bez rozumienia gry zespołu i bez umiejętności bronienia.
Skończył prawo. Wybrał je jako zabezpieczenie, gdyby praca w piłce się nie udała, ale nigdy nie rozważał aplikacji. Już na pierwszym roku studiów zaczął prowadzić grupy młodzieżowe w akademii.
Zaczynał w Akademii Piłkarskiej Bronowice Lublin, a po dwóch latach trafił do Akademii Młodych Orłów Lublin, projektu Polskiego Związku Piłki Nożnej. Tam był pomocnikiem Artura Gadzickiego, który wcześniej prowadził go w AZS UMCS i według Szaconia zainspirował go do trenerki. Potem prowadził roczniki 2012 i 2016 w BKS Lublin. Jeździł na konferencje trenerskie PZPN i na staże do Lecha Poznań i Jagiellonii Białystok.
Na początku 2020 roku, w wieku 23 lat, został drugim trenerem trzecioligowej Avii Świdnik, w miejsce Michała Macka, który odszedł do Hetmana Zamość. Łukasz Mierzejewski mówił, że polecano mu go już przed sezonem. Od Mierzejewskiego, byłego reprezentanta Polski, Szacoń uczył się oceniać piłkarzy bez kibicowskiego romantyzmu: patrzeć, czy to, co robią, daje drużynie przestrzeń w ataku albo realnie odbiera piłkę w obronie, a nie tylko dobrze wygląda. Później pracował tam także u Wojciecha Makowskiego.
W grudniu 2021 roku dostał dodatkowo akademię Avii. Akademia, która według niego nie miała wcześniej spójnego programu szkolenia, weszła wtedy do programu certyfikacji szkółek PZPN: brązową gwiazdkę dostał w styczniu 2022 roku, srebrną rok później, a do lutego 2026 roku najwyższą, złotą. Od marca 2024 roku Szacoń jest dyrektorem akademii. Z jego wyliczeń wynika, że liczba dzieci w niej wzrosła z niecałych 200 do około 500, rezerwy awansowały do IV ligi, powstał autorski program szkolenia, a rocznik 2011 zagrał w Centralnej Lidze Juniorów U-15.
9 września 2024 roku Makowski odszedł z Avii na własny wniosek, a zarząd powierzył pierwszy zespół Szaconiowi, wtedy 27-latkowi i jednemu z najmłodszych trenerów w III lidze. Avia po siedmiu kolejkach miała dziewięć punktów i dziesięć straty do lidera. Sezon 2024/2025 drużyna zakończyła na piątym miejscu, sześć punktów za strefą baraży, a wiosną razem z Koroną II Kielce punktowała najlepiej w lidze. Pracował wtedy głównie nad budowaniem gry pod presją przeciwnika. Przed wiosną 2025 roku sztab rozpisał zasady na każdą fazę meczu, także indywidualne zachowania zawodników na pozycjach. Pod koniec listopada 2024 roku Szacoń skończył kurs UEFA A, który uprawnia do prowadzenia drużyn drugoligowych.
W sezonie 2025/2026 Avia wygrała grupę IV III ligi i po 27 latach wróciła do II ligi, a awans przypieczętowała pod koniec maja 2026 roku zwycięstwem 3:2 w Połańcu. Drużyna była ponad dwadzieścia meczów bez porażki, a trener po awansie wyliczał, że żaden zespół w kraju od Ekstraklasy do III ligi nie strzelił więcej goli (84). Do tego doszedł Puchar Polski: Avia wyeliminowała pierwszoligowy Ruch Chorzów (3:1), Flotę Świnoujście (3:0) i Polonię Bytom (4:2), a w 1/4 finału w marcu 2026 roku przegrała po dogrywce 1:2 z Rakowem Częstochowa. Do ćwierćfinału klub dotarł pierwszy raz od sezonu 1985/1986.
Droga nie była gładka. Po przegranych derbach w dziewiątej kolejce Avia na chwilę straciła fotel lidera, a Szacoń opowiada, że kibice domagali się zmiany trenera, wytykano mu młody wiek i krążyły nieprawdziwe historie o jego złych relacjach z doświadczonymi zawodnikami. Mówi, że nic w treningu nie zmienił, a pomogło mu zaufanie zarządu i właściciela. W sezonie 2026/2027 Avia zaczęła w II lidze od trzech zwycięstw, a 3 września 2026 roku wyeliminowała z Pucharu Polski beniaminka Ekstraklasy, Wieczystą Kraków (3:1). Po pucharowej serii dostał cztery konkretne oferty z wyższych lig, w tym dwie na stanowisko asystenta w Ekstraklasie. We wrześniu 2026 roku mówił, że jego następnym krokiem ma być kurs UEFA Pro.
Avia Szaconia gra trójką środkowych obrońców z wahadłowymi; w sezonie 2026/2027 najczęściej 3-4-2-1. Zespół chce odbierać piłkę wysoko i szybko przechodzić z obrony do ataku, a w obronie niskiej ma bronić zwarto. Kluczowym elementem pracy jest budowanie gry pod presją: w Pucharze Polski Avia grała odważnie także z pierwszoligowcami, ryzykując stratę piłki, żeby mijać pressing rywala.
Przygotowanie do meczu zaczyna od analizy przeciwnika. Sztab wskazuje wolne przestrzenie, a potem wypełnia je zasadami modelu gry. Każdy trener ze sztabu odpowiada za jedną formację i omawia z jej zawodnikami indywidualne zachowania na wideoodprawach. Treningowy tydzień układa wokół fazy ataku i obrony przeciw strukturze najbliższego rywala. Sztab sam liczy statystyki według własnych definicji, na przykład „wejścia skutecznego” w pole karne, prowadzi tabelę wyników małych gier i raporty zawodników z pracy indywidualnej; sztuczną inteligencję wykorzystuje tylko do ułożenia wyrównanych składów na gry treningowe, nie do oceny zawodników.
Struktura, ogólne zasady modelu i reguły szatni są nienegocjowalne, ale Szacoń pyta o zdanie doświadczonych zawodników, na przykład o organizację posiłków czy wyjazdów. Mówi, że przez półtora roku nie zrobił w szatni „suszarki”, a mocniejsze słowa padły w dwóch momentach i były rzeczowym opisem sytuacji, bez emocji. Krzyk uważa za początek końca. Dobiera piłkarzy sprawdzonych na danym poziomie, uzupełnia ich doświadczonymi nazwiskami, a przy transferach bada też podejście mentalne.
„Trener musi mieć chłodną głowę i gotowe rozwiązania.” (Transfery.info, wrzesień 2026)
„Nie wiem, gdzie znajdę się za dziesięć lat, ale z mojej perspektywy będę robił wszystko, żeby pracować na poziomie Ekstraklasy.” (Transfery.info, wrzesień 2026)
6
meczów
1,83
punktu na mecz
3
zwycięstwa · 2 remisy, 1 porażka
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| od września 20262 liga | 2 liga | 6 | 3-2-1 | 1,83 | |
| 2025–20262 liga | 2 liga | 13 | 7-0-6 | 1,62 | |
| 2024–20262 liga | 2 liga | 15 | 7-1-7 | 1,47 |





