Jedyny trener, który zdobył mistrzostwo Bośni i Hercegowiny z trzema klubami: Zrinjskim, Sarajevem i Borcem Banja Luka.
Vinko Marinović urodził się 3 marca 1971 roku w Wiedniu, ale wychował się w Gradišce, gdzie jako dziewięciolatek trafił do młodzieżowych drużyn Kozary. W seniorach tego klubu zadebiutował w 1988 roku. Swoje pierwsze piłkarskie kroki łączy z trenerem Velimirem Sombolcem, który, jak mówi, ukształtował go zarówno jako zawodnika, jak i jako człowieka.
Był obrońcą. W 1991 roku przeszedł do Boraca Banja Luka. Z tego okresu pochodzi jego własna anegdota: należał do generacji Boraca, która w 1992 roku wygrała Puchar Mitropa, ale na finał w Foggii nie pojechał, bo nie miał ważnego paszportu. Wojna w Bośni przeniosła klub do Serbii, gdzie grał w lidze jugosłowiańskiej.
W 1995 roku przeszedł do Crvenej zvezdy Belgrad i został tam kapitanem. Wygrał ligę i trzykrotnie krajowy puchar. W dwumeczu z Hearts w Pucharze Zdobywców Pucharów strzelił głową po rzucie rożnym gola na 1:1 w Szkocji, po bezbramkowym remisie w Belgradzie, co dało awans. Potem Crvena zvezda wyeliminowała Kaiserslautern i trafiła na Barcelonę, którą prowadził Bobby Robson, a jego asystentem był José Mourinho. W pierwszym meczu w Hiszpanii przegrała 1:3, a Marinović w 88. minucie obejrzał drugą żółtą kartkę, jedyne wyrzucenie z boiska w karierze. W grudniu 1998 roku zagrał też jedno spotkanie w reprezentacji Jugosławii, wchodząc z ławki w towarzyskim meczu z Izraelem w Tel Awiwie.
W 1999 roku wyjechał do Belgii, do Beerschotu Antwerpia. Pod koniec kontraktu doznał otwartego złamania nogi, jedynej poważnej kontuzji w karierze, po której grał jeszcze pięć, sześć lat. Wrócił do Bośni, do Laktašy, gdzie według własnych słów został mistrzem Republiki Serbskiej i najlepszym strzelcem pierwszej ligi. Karierę skończył w 2009 roku w macierzystej Kozarze.
Pierwszą pracę dostał w Kozarze w 2010 roku. Doprowadził ją do mistrzostwa pierwszej ligi Republiki Serbskiej i awansu do ekstraklasy Bośni i Hercegowiny. W maju 2011 roku bośniacka prasa pisała, że przejmie Borac, ale został w Gradišce. Awans nie przełożył się na dobry start: po siedmiu kolejkach sezonu 2011/2012, po porażce 1:2 z Čelikiem Zenica, złożył rezygnację, a prezes klubu zapowiedział, że zostanie w klubie na innym stanowisku. Latem 2012 roku przez kilka tygodni prowadził Kolubarę Lazarevac w serbskiej drugiej lidze.
Zawodowo ukształtował się w Borcu. Najpierw pracował u boku Dragana Jovicia, a 18 marca 2014 roku został pierwszym trenerem. Po roku, 25 marca 2015, przeszedł do Zrinjskiego Mostar i w drugim sezonie, 2015/2016, zdobył z nim mistrzostwo kraju o kolejkę przed końcem. Wybrano go trenerem sezonu ligi.
W lipcu 2016 roku Zrinjski trafił w eliminacjach Ligi Mistrzów na Legię Warszawa. W pierwszym meczu w Mostarze, przy 36 stopniach, Legia prowadziła po golu Nemanji Nikolicia, a wyrównał Matija Katanec głową (1:1). Marinović mówił po spotkaniu, że w pierwszej połowie jego zawodnicy zbyt mocno szanowali rywala i oddali mu piłkę, a stracony gol ich obudził. Przed rewanżem zapowiadał, że zespół ma skupić się na grze zespołowej, a nie na pojedynczych piłkarzach Legii, z których wielu grało właśnie na Euro 2016. W Warszawie Legia wygrała 1:0 i awansowała do trzeciej rundy. 26 grudnia 2016 roku Zrinjski ogłosił rozstanie za porozumieniem stron, na prośbę trenera, w środku udanego sezonu. Prasa łączyła go wtedy z Crveną zvezdą, co sam nazwał wymysłem.
W marcu 2017 roku objął młodzieżową reprezentację Bośni i Hercegowiny U-21. W eliminacjach mistrzostw Europy 2019 zajął w grupie trzecie miejsce, za Rumunią i Portugalią. Jak sam wspominał, przez trzy lata w tej roli miał osiemnaście meczów, więc brakowało mu spotkań co tydzień. Gdy w grudniu 2019 roku zgłosiło się Sarajevo, był już po odrzuceniu propozycji pracy jako asystent Duška Bajevicia. Posadę selekcjonera U-21 zostawił, bo związek nie pozwala łączyć jej z pracą w klubie.
W Sarajevie przejął 30 grudnia 2019 roku mistrza kraju. Sezon 2019/2020 przerwała pandemia, a 1 czerwca 2020 roku Sarajevo ogłoszono mistrzem. Marinović został pierwszym trenerem, który wygrał ekstraklasę Bośni z dwoma różnymi klubami. W 2020 roku jego drużyna nie przegrała w kraju żadnego meczu, ale w Europie odpadła z Dynamem Brześć w Lidze Mistrzów, a w barażu Ligi Europy z Celtikiem. Współpracę zakończono 12 maja 2021 roku za porozumieniem stron, gdy Sarajevo straciło pierwsze miejsce na rzecz Boraca.
Do Boraca wrócił 28 sierpnia 2022 roku, po rezygnacji Nenada Lalatovicia. W pierwszym sezonie był drugi, a po odpadnięciu z Pucharu Bośni w karnych z Rudarem Prijedor wziął winę na siebie. Sezon 2023/2024 zakończył mistrzostwem o dwa punkty, ale przegrał z Zrinjskim finał pucharu i nie zdobył dubletu. 11 czerwca 2024 roku, już po tytule, odszedł za porozumieniem stron. Klub podał, że chce nowego etapu w karierze i ma kilka ofert. Razem z nim odszedł Danimir Milkanović, jego pierwszy asystent, z którym pracuje od jedenastu lat.
W lipcu 2024 roku wrócił do kadry U-21, ale tym razem bez sukcesów, i po roku rozstał się ze związkiem. Po wczesnym odpadnięciu Boraca z Santa Coloma w eliminacjach Ligi Konferencji i odejściu Mladena Žižovicia klub po raz trzeci zatrudnił Marinovicia. Jego Borac wygrał u siebie 5:1 z Sarajevem i 3:0 z Zrinjskim, ale odpadł z Pucharu Bośni w pierwszej rundzie z trzecioligowym Kruševem po rzutach karnych, choć do przerwy prowadził 2:0. 3 maja 2026 roku, po wygranej 1:0 w Sarajewie, zapewnił sobie czwarty tytuł mistrza kraju, w setną rocznicę klubu, jako pierwszy trener, który wygrał ligę bośniacką czterokrotnie. Z 86 punktami to rekord wspólnej ligi, a przewaga nad drugim zespołem wyniosła na koniec 15 punktów.
W sezonie 2026/2027 Borac, jako rozstawiony mistrz, odpadł w pierwszej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów z Levskim Sofia, ale przez eliminacje Ligi Konferencji awansował do jej fazy ligowej.
Marinović uchodzi za trenera poważnego i spokojnego. Na uwagi Igora Štimaca, trenera Zrinjskiego, o sędziach odpowiadał w kwietniu 2026 roku, że jedyną odpowiedzią są boisko i wynik. Sędziowania, jak powtarza, nigdy nie komentuje. Jego zespoły potrafią grać cierpliwie: analityk Saša Ibrulj opisał derbi Boraca z Zrinjskim w lutym 2026 roku jako grę najpierw przede wszystkim defensywną, z wyłączeniem rywala z ataku, i brutalne karanie jego błędów po przerwie. Sam trener po wygranej 1:0 z Zrinjskim w Banja Luce we wrześniu 2026 roku podkreślał dyscyplinę i to, że rywal nie stworzył ani jednej stuprocentowej szansy.
W sezonie mistrzowskim bramkarze Boraca, jak podaje trener, zachowali czyste konto w 20 z 36 meczów ligowych, a wiosną drużyna straciła tylko pięć goli. W europejskich meczach sezonu 2026/2027 Marinović najczęściej ustawiał Borac w 4-3-3, z wariantami 4-2-3-1 i 4-4-2, a raz użył trzech obrońców. Najczęściej przypisuje mu się ustawienie 4-2-3-1.
Cierpliwie wprowadza młodych. W sezonie mistrzowskim szansę dostali 16-letni napastnik Matej Deket, który strzelił pięć goli w lidze, bramkarz Mladen Jurkas i pomocnik Pavle Đajić. Uważa, że dawniej trenowało się znacznie więcej, a dziś w futbol wmieszała się nauka i technologia, więc z zawodnikami dużo czasu poświęca analizie. Jako były piłkarz łatwiej, jego zdaniem, dostrzega błędy i rozmawia z zawodnikami.
„Dobry trener musi śledzić nowoczesne trendy, bo futbol idzie do przodu wielkimi krokami, a bez codziennego doskonalenia nie ma dobrego fachowca.” (Glas Srpske, maj 2026)
„Legia jest oczywiście lepszą drużyną niż my, ale myślę, że zagraliśmy dobre spotkanie.” (Meczyki.pl, lipiec 2016)
12
meczów
1,67
punktu na mecz
6
zwycięstw · 2 remisy, 4 porażki
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| od lipca 2025 | 12 | 6-2-4 | 1,67 | ||
| 2022–2024 | |||||
| 2019–2021 | |||||
| 2019–2026 | 7 | 1-4-2 | 1,00 | ||
| 2017–2020 | |||||
| 2015–2016 | |||||
| 2014–2015 | |||||
| 2012 | Kolubara | ||||
| 2010–2011 | Kozara Gradiška |