
Trener z Rzeszowa, który od lat przejmuje zespoły z dołu tabeli: w Stali Stalowa Wola, Hutniku Kraków i Górniku Polkowice.
Szymon Szydełko urodził się 30 października 1983 roku w Rzeszowie. Piłkarską karierę zakończył wcześnie z powodu kontuzji; grał w Stali Rzeszów, Izolatorze Boguchwała, Pogoni Leżajsk, MKS-ie Kańczuga i Resovii. W środowisku podkarpackim funkcjonuje jako „Szuwar”.
Pracę trenerską zaczął w Izolatorze Boguchwała: najpierw jako asystent Grzegorza Opalińskiego i trener rezerw, z którymi awansował do V ligi, potem jako pierwszy trener w III lidze. Pracował też w kadrze seniorów Podkarpackiego ZPN, która zdobyła wicemistrzostwo Polski w Region’s Cup, oraz z juniorami SMS-u Resovia. Latem 2012 roku objął Crasnovię Krasne. Zespół zajmował po jesieni miejsce premiowane awansem, ale wiosną nie mógł grać po tym, jak Podkarpacki ZPN odebrał klubowi licencję.
W czerwcu 2013 roku przejął Karpaty Krosno, gdy do końca sezonu zostały cztery mecze, a klub walczył o utrzymanie; wiceprezes mówił wtedy, że potrzeba „trenera z twardą ręką”. W sezonie 2014/2015 doprowadził Karpaty do wicemistrzostwa III ligi lubelsko-podkarpackiej. We wrześniu 2015 roku ogłoszono go trenerem Resovii, ale przepisy PZPN uniemożliwiły mu podpisanie umowy; zespół poprowadził od rundy wiosennej, a w sezonie 2016/2017 zajął z nim piąte miejsce w III lidze.
Jesienią 2017 roku przejął ostatni w tabeli JKS Jarosław, który po rundzie miał osiem punktów. Zebrał 35, ale klub spadł. W lipcu 2018 roku został trenerem beniaminka III ligi, Sokoła Sieniawa, i w sezonie 2018/2019 zajął z nim siódme miejsce. Serce, jak mówił, podpowiadało mu zostać w Sieniawie, ale chciał „kolejnego kroku”.
Ten krok to Stal Stalowa Wola, drugoligowa, którą przejął pod koniec sierpnia 2019 roku, gdy miała cztery punkty po siedmiu meczach. W tym czasie był na kursie UEFA Pro. Po wznowieniu sezonu 2019/2020 po pandemii Stal zdobyła w dwunastu meczach 22 punkty, najwięcej w lidze, ale przegrała u siebie decydujące spotkanie z Pogonią Siedlce i spadła. Szydełko został na jesień w III lidze. W połowie września 2020 roku ukończył piętnastomiesięczny kurs i otrzymał dyplom UEFA Pro. Pracę w Stalowej Woli zakończył pod koniec października 2020 roku. Staż w ramach kursu odbył w holenderskim Almere City, choć o Włoszech marzył bardziej; do Holandii pomógł mu się dostać Grzegorz Kurdziel. Na kursie napisał pracę o próbie połączenia Atalanty Gasperiniego i Interu Conte przez fazy przejściowe.
23 grudnia 2020 roku został trenerem drugoligowego Hutnika Kraków, ostatniego w tabeli, z 13 punktami po 17 meczach i trzema punktami straty do bezpiecznej strefy. Przebudował skład i zmienił system gry. W tabeli rundy wiosennej Hutnik był trzeci, utrzymał się w II lidze, a kibice po ostatnim meczu sezonu podrzucali trenera na rękach pod siedzibą klubu. W kolejnym sezonie zespół nie wszedł w rytm: 28 września 2021 roku, po dziesięciu kolejkach i pięciu punktach, Szydełko odszedł z klubu.
9 grudnia 2021 roku przejął Górnika Polkowice, ostatniego w I lidze, ze stratą sześciu punktów do bezpiecznej pozycji. Postawił na trzech stoperów i na pragmatyzm: „Jak dla mnie możemy grać nawet paskudnie. Najważniejsze, żebyśmy wygrywali”. Górnik nie przegrał sześciu kolejnych meczów, wygrał ze Stomilem Olsztyn 4:0, ale nie uniknął spadku; szanse mocno obniżył mecz z Puszczą Niepołomice, w którym zespół został, jak mówi, zepchnięty do własnej szesnastki i zgnieciony fizycznie. Szydełko został w klubie na II ligę.
2 stycznia 2023 roku objął trzecioligowe Podhale Nowy Targ. Wiosną utrzymał drużynę, która zakończyła sezon na dziesiątym miejscu; we wrześniu 2023 roku, po słabym starcie kolejnego, rozstał się z klubem. W maju 2024 roku wrócił na krótko do JKS-u Jarosław, który walczył o utrzymanie w IV lidze, i razem z Tomaszem Przewoźnikiem prowadził zespół do końca sezonu. W sezonie 2024/2025 pracował w KS Wiązownica.
14 kwietnia 2026 roku jako „strażak” przejął trzecioligową Stal Kraśnik, która przegrała siedem pierwszych meczów wiosny i walczyła o utrzymanie. Zespół wygrał m.in. z Wisłoką Dębica i Cracovią II, ale nie utrzymał się w III lidze. Szydełko ocenia, że zespół miał potencjał na czołową trójkę tabeli.
Pracował głównie w klubach walczących o utrzymanie i z tego bierze pragmatyzm: najpierw defensywa, stałe fragmenty i krótkie cele motywacyjne. W Polkowicach nie mówił o liczbie punktów, lecz o serii: wygranych trzech meczów z rzędu. Wyniku szuka, gdy trzeba, kosztem urody gry: chciałby grać jak Guardiola, ale uważa, że drużyna ma grać tak, jak pozwala na to jej potencjał. O I lidze mówi, że jest bardzo fizyczna i że zespół trzeba było do niej dostosować.
W Górniku zapowiedział ustawienie 3-5-2, z trzema stoperami, wahadłowymi i dwoma napastnikami. Dlatego uchodzi za trenera defensywnego, co chciałby zmienić: marzy o zespole, który zdominuje ligę i gra pozycyjnie. Za wzór ma ligę włoską, a Conte w Juventusie i Interze był dla niego punktem odniesienia przy grze w obronie.
Nie opiera się na statystykach, tylko na czytaniu gry: tłumaczy, że wybicie piłki na aut w 89. minucie bywa jednym z najważniejszych zagrań meczu, choć w tabelce jest tylko autem. Plan na mecz konsultuje z zawodnikami: już na odprawie zadaje pytania, jak rozwiązaliby dany moment, a potem na treningu zbiera ich uwagi. Dobrze pracuje się mu z doświadczonymi piłkarzami, bo „bije od nich kultura”. W Hutniku podkreślał atmosferę bez narzekania i wymówek, z żartami w szatni. W Kraśniku wiosną 2026 roku postawił na zawodników spoza kadry meczowej i rezerwowych.
„Bardzo chciałbym, żeby moje drużyny grały jak zespoły Guardioli. Tylko uważam, że jeśli nie ma się możliwości, to nie zawsze trzeba grać tak, jak się chce.” (Weszło, maj 2022)
„Brałem już kluby w trudnych sytuacjach.” (Dziennik Wschodni, maj 2026)
25
meczów
1,12
punktu na mecz
7
zwycięstw · 7 remisów, 11 porażek
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| 2021–2022od 1 ligi do 2 ligi | od 1 ligi do 2 ligi | 25 | 7-7-11 | 1,12 | |
| 20192 liga | 2 liga | 22 | 7-5-10 | 1,18 |