
Ukraiński trener, który w 2012 roku wprowadził Metałurh Zaporoże do Premier-lihi, a w 2019 roku prowadził Legionovię.
Serhij Zajcew urodził się 13 kwietnia 1973 roku w Zaporożu. Jest wychowankiem szkoły piłkarskiej Metałurha Zaporoże, grał na pozycji obrońcy. Seniorską karierę zaczynał w zaporoskim Torpedzie, potem występował w Metałurhu i w charkowskim Metalistie, gdzie ściągnął go trener Jewhen Lemeszko. Grał też w rosyjskim Nieftiechimiku Niżniekamsk.
W Polsce spędził krótko dwa sezony. W 1996 roku związał się z Legią Warszawa, ale – jak wspominał – niewiele tam osiągnął. W 1999 roku zagrał jeden mecz w Pogoni Szczecin; mówił, że stał się tam ofiarą rozgrywek między menedżerami. Od tamtej pory dobrze mówi po polsku i nazywa Polskę drugim domem. Dłuższy czas spędził na Słowacji, w Tatranie Preszów, Dukli Trenczyn i Koszycach, a pod koniec kariery w Kazachstanie, w Atyrau (był tam kapitanem) i w Kajsarze.
Zaczął w Atyrau jako grający asystent trenera. W 2009 roku, według klubowych życiorysów, rozpoczął pracę szkoleniową. W sierpniu 2010 roku wszedł do sztabu Metałurha Zaporoże, klubu ze swojego miasta. W czerwcu 2011 roku objął pierwszą drużynę jako pełniący obowiązki trenera, bo nie miał jeszcze licencji Pro. Zrobił ją, kończąc kurs UEFA Pro w jednej grupie m.in. z Serhijem Rebrowem, Jurijem Mizinem, Mykołą Petrakowem i Wołodymyrem Knyszem. Sezon 2011/2012 w Perszej Lidze skończył na drugim miejscu: Metałurh i Sewastopol zdobyły po 76 punktów, a awans przypieczętowała wygrana 4:2 z Heliosem Charków w ostatniej kolejce, kiedy równolegle Sewastopol zremisował w Czerniowcach 1:1 z Bukowiną.
Przed startem sezonu w elicie klub rozstał się jednak z trenerem. W styczniu 2013 roku Zajcew wrócił na ławkę pierwszej drużyny, która po rundzie jesiennej była na dnie tabeli. Mówił wtedy, że wrócił, bo wychował się w tym klubie i chciał spróbować sił na najwyższym poziomie. Metałurh zakończył sezon na ostatnim miejscu i spadł, ale w czerwcu komisja atestacyjna federacji zostawiła go w Premier-lidze. Zajcew przeszedł do departamentu technicznego Federacji Piłkarskiej Ukrainy i uczył tam trenerów, którzy zdobywali licencję Pro.
W lipcu 2015 roku został trenerem mołdawskiej Zarii Bălți. Zapowiadał grę ofensywną i taką, żeby kibice wrócili na stadion. Latem 2016 roku jako pełniący obowiązki trenera przejął Karpaty Lwów, które były wtedy na ostatnim miejscu w lidze. We wrześniu 2016 roku mówił, że dla jego drużyny każdy mecz jest jak derby. Potem pozostał w klubie jako kierownik programu szkolenia młodzieży i dyrektor sportowy. We wrześniu 2017 roku, po odejściu Hiszpana Sergio Navarro i po porażce 1:6 z Veresem, wrócił na ławkę pierwszej drużyny. Karpaty podniosły się z dna tabeli, ale po porażce 0:1 w Mariupolu klub rozstał się z nim w listopadzie 2017 roku.
W lipcu 2018 roku przejął kazachski Akżajyk Orał po Wołodymyrze Mazyarze. Klub miał jeden z najskromniejszych budżetów Premier-ligi i spadł, a Zajcew odszedł pod koniec roku, ale w styczniu 2019 roku wrócił do Uralska i prowadził zespół na zapleczu elity. Rozstał się z klubem po wylocie z Pucharu Kazachstanu i słabym początku sezonu, w kwietniu 2019 roku.
19 września 2019 roku został trenerem Legionovii Legionowo, beniaminka II ligi, po rozstaniu z Marcinem Sasalem, który wprowadził klub na ten poziom. Zespół był przedostatni, po ośmiu porażkach z rzędu. W debiucie przegrał ze Stalą Stalowa Wola w końcówce; po przerwie, jak pisała lokalna prasa, to Legionovia kontrolowała grę. Jesienią przełamał serię wyjazdów bez zwycięstwa, ale w grudniu 2019 roku klub rozwiązał z nim umowę za porozumieniem stron i zespół zimował na przedostatnim miejscu. Zajcew wspominał później pracę w Legionowie jako czas spędzony z fantastycznymi ludźmi.
Od lipca 2021 roku był dyrektorem Akademii Ruchu Lwów. Po rosyjskiej inwazji akademia, w której trenowało wtedy ponad 150 chłopców z roczników 2005–2012, została punktem zbiórki żywności i rzeczy dla uchodźców ze wschodu Ukrainy; jedną z drużyn przyjęła Legnica. W sezonie 2023/2024 prowadził amatorski zespół Maramureş. Od października 2025 roku był asystentem Andrija Zubczenki w Metałurhu Zaporoże, który powstał po rozwiązaniu dawnego klubu, a od czerwca 2026 roku jest jego pierwszym trenerem w Drugiej Lidze Ukrainy. Klub postawił przed nim cel: miejsce w pierwszej piątce grupy B i model, w którym priorytet mają wychowankowie oraz piłkarze z drużyny U-19.
Zajcew chce, żeby jego zespoły grały ofensywnie i widowiskowo, z kontrolą piłki, pressingiem i kontrpressingiem. W Akżajyku, jak podawał, drużyna miała piłkę przez około 59 proc. czasu gry, także z Astaną i Tobołem. Tłumaczył, że taki futbol potrzebuje czasu i że najlepszą obroną jest atak.
Z zawodnikami pracuje indywidualnie: zostawia ich po treningu na dodatkową robotę nad słabszymi stronami i razem z nimi modeluje sytuacje z gry i analizuje błędy. Pokazuje drużynie wycinki meczów topowych klubów. Trenerski rozwój opiera się u niego na wyjazdach i stażach: odwiedzał Barcelonę w czasach Metałurha, ale za bardziej bliskie uważa kluby w Polsce, na Słowacji i w Czechach, na przykład praską Spartę. Były piłkarz Paweł Hajduczek, którego prowadził w Metałurhu, opisuje go jako człowieka surowego i wymagającego, ale uczciwego i sprawiedliwego.
„Grać w ofensywny futbol – to moja wizja piłki. Chcę, żeby moje zespoły grały widowiskowo. Staram się wpajać piłkarzom kontrolę piłki, pressing, kontrpressing i agresję w ataku.” (KazFootball.kz, grudzień 2018)
„Wszyscy patrzą na Barcelonę, ale przecież nie mieszkamy w Hiszpanii. Bliżej nam do praskiej Sparty. Polska, Słowacja i Czechy są o krok przed nami.” (Sport.ua, wrzesień 2016)
13
meczów
0,46
punktu na mecz
1
zwycięstwo · 3 remisy, 9 porażek
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| 20192 liga | 2 liga | 13 | 1-3-9 | 0,46 | |
| 2018–2022 | Akzhayik | ||||
| 2017 | |||||
| 2016 | |||||
| 2015 | Zaria | ||||
| 2012–2013 | Metalurh Zaporizhya | ||||
| 2011–2012 | Metalurh Zaporizhya |