
Wieloletni kapitan Jagiellonii Białystok, od 2019 roku asystent trenera, który dwukrotnie prowadził zespół tymczasowo.
Rafał Grzyb urodził się 16 stycznia 1983 roku w Jędrzejowie i wychował w Małogoszczy. Jest wychowankiem Wiernej Małogoszcz, gdzie zaczynał grać w 2001 roku. Potem występował w Górniku Łęczna i od 2007 roku w Polonii Bytom, a w Ekstraklasie zadebiutował 28 lipca 2007 roku w meczu z Jagiellonią. Do Białegostoku przeszedł w 2010 roku i został w klubie do końca kariery. Był kapitanem drużyny. Wywalczył Puchar i Superpuchar Polski w 2010 roku oraz medale mistrzostw Polski: brąz w 2015 i srebro w 2017 i 2018 roku. W Ekstraklasie rozegrał ponad 300 meczów.
W ostatnich dwóch sezonach grał rzadko. W styczniu 2019 roku, na zgrupowaniu w Turcji, zakończył karierę: mówił, że kilka nocy nie spał i że to musiało nastąpić prędzej czy później. Jest członkiem Galerii Sław Jagiellonii.
Pozostał w klubie jako asystent Ireneusza Mamrota i zastąpił Dariusza Jurczaka, który przez lata pracował przy dwunastu kolejnych trenerach Jagiellonii. Pierwszy trening w nowej roli poprowadził w Belek. Z szatnią, z którą jeszcze niedawno grał, musiał ułożyć relacje na nowo: zapowiadał, że koledzy nie będą już tak otwarci, bo znajdzie się „po drugiej stronie barykady”.
8 grudnia 2019 roku Mamrot odszedł z Jagiellonii, a Grzyb poprowadził zespół tymczasowo do końca roku, w dwóch meczach: wygranym 3:0 z Lechią Gdańsk i przegranym 0:3 z Górnikiem Zabrze. Potem znów był asystentem, kolejno Iwajły Petewa i Bogdana Zająca. Zimą 2021 roku przez kilka meczów zastępował Zająca.
Kiedy 17 marca 2021 roku klub rozstał się z Zającem, Grzyb przejął drużynę po raz drugi. Nie miał licencji UEFA Pro, więc przepisy pozwalały mu poprowadzić tylko trzy mecze, ale zespół kształcenia i licencjonowania trenerów PZPN zgodził się na pracę do końca sezonu. Pierwszy mecz wygrał 3:2 z Lechem w Poznaniu. Na konferencji mówił, że chce poprawić grę obronną, dać zawodnikom więcej swobody i podnieść przygotowanie motoryczne. Sezon dokończył w dziewięciu meczach. Mamrot, który wrócił do Jagiellonii po tym epizodzie, mówił, że wcześniej Grzyb myślał jak piłkarz, a po tych meczach stał się „prawdziwym trenerem”. Trudność polegała na tym, że prowadził niektórych byłych kolegów z boiska.
Po sezonie wrócił do roli asystenta Mamrota, a potem pracował u boku Piotra Nowaka, Macieja Stolarczyka i Adriana Siemieńca. Zajmował się między innymi stałymi fragmentami gry. Jagiellonia zdobyła pod wodzą Siemieńca mistrzostwo Polski w sezonie 2023/2024 i Superpuchar Polski, a w kolejnych rozgrywkach doszła do ćwierćfinału Ligi Konferencji. O mistrzowskim sezonie mówił, że klub był zaskoczeniem dla wszystkich, także dla siebie, a najważniejsze było skupianie się na najbliższym meczu.
Współpraca z Siemieńcem skończyła się 18 października 2025 roku. Trener powiedział, że to jego decyzja, dojrzewała od dłuższego czasu, a „pewna formuła się wyczerpuje”. Powodów nie podał. Grzyb mówił później, że w klubie nie widziano już dla niego miejsca w sztabie, i wolał nie rozwijać tematu. Klub zapowiedział oficjalne pożegnanie przed meczem z Rakowem.
Przez kilka miesięcy pracował w urzędzie marszałkowskim województwa podlaskiego jako zastępca dyrektora departamentu odpowiedzialnego za sport. Na początku 2026 roku jego kandydaturę na trenera rozważały Arka Gdynia i Polonia Bytom, ale do żadnej z tych prac nie doszło. W lipcu 2026 roku został asystentem Tomasza Kaczmarka w Radomiaku Radom i zajmował się w sztabie defensywą.
8 września 2026 roku Kaczmarek przyjął ofertę Rakowa Częstochowa. Obowiązki pierwszego trenera Radomiaka przejął Grzyb. Poprowadził zespół w dwóch meczach ligowych, przegranych z Piastem Gliwice i Lechem Poznań. Pod koniec września klub zatrudnił Johna Carvera, a Grzyb został w sztabie.
Z tak krótkich epizodów nie da się opisać wyraźnej szkoły gry, a sam Grzyb unika deklaracji. Przy przejęciu Radomiaka mówił, że nie będzie wielkiej modernizacji, tylko dokładanie kolejnych elementów, a plan tygodnia pozostanie bez zmian. Pytany, czy będzie chciał grać jak Jagiellonia, odpowiadał, że to zależy od piłkarzy, którymi dysponuje. Z Piastem zagrał tym samym ustawieniem co pod Kaczmarkiem, 4-1-4-1, a w Poznaniu przeszedł na 4-3-3. Zapowiadał pracę nad skutecznością i grą w ofensywie oraz zespół „głodny”, z większą radością z gry.
W Jagiellonii w 2021 roku stawiał na trzy rzeczy: organizację gry w obronie, swobodę zawodników i przygotowanie motoryczne. W sztabie Siemieńca zajmował się stałymi fragmentami gry. Jagiellonia zdobywała z nich wiele goli, choć on sam zasługę przypisywał zawodnikom.
Najczęściej wskazywaną mocną stroną Grzyba są relacje. Mamrot mówił o nim, że będzie trenerem sprawiedliwym, który „czuje” szatnię, a zarządzanie ludźmi jest jego silną stroną. Opisywał go jako człowieka dokładnego, skrupulatnego i lojalnego, którego poleciłby każdemu jako asystenta. Niepewne pozostaje to, jak zafunkcjonuje jako samodzielny pierwszy trener, bo żaden z jego dotychczasowych epizodów nie trwał dłużej niż kilka miesięcy.
„Nie będzie tak, że zaczniemy grać albo jak Barcelona, albo jak Atletico. Każdy trener potrzebuje czasu, żeby wprowadzić swoje pomysły, wartości, które chce przenieść na zawodników i zespół.” (Weszło, wrzesień 2026)
„Na pewno koledzy nie będą już tak otwarci w stosunku do mnie, będą uważali na słowa, bo będę teraz po drugiej stronie barykady.” (Gol24, styczeń 2019)
2
mecze
0,00
punktu na mecz
0
zwycięstw · 0 remisów, 2 porażki
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| 2026Ekstraklasa | Ekstraklasa | 2 | 0-0-2 | 0,00 | |
| 2021Ekstraklasa | Ekstraklasa | 9 | 3-3-3 | 1,33 | |
| 2019Ekstraklasa | Ekstraklasa | 1 | 0-0-1 | 0,00 |