
Trzykrotny mistrz Polski juniorów starszych z Legią Warszawa, potem trener rezerw Legii i selekcjoner młodzieżowych reprezentacji.
Urodził się 6 września 1985 roku w Warszawie. Jako piłkarz był związany z Polonią Warszawa, grał też w Dolcanie Ząbki i Świcie Nowy Dwór Mazowiecki, a karierę zakończył w 2009 roku, mając 23 lata. W 2010 roku zaczął pracę w Akademii Legii Warszawa.
W Legii prowadził kolejne roczniki: 2000, 1999 i 1998, był też koordynatorem drużyn gimnazjalnych. W czerwcu 2014 roku skończył w Szkole Trenerów PZPN w Białej Podlaskiej kurs wyrównawczy UEFA A, razem z innymi trenerami akademii: Mateuszem Kamudą, Arkadiuszem Białostockim i Sebastianem Różyckim.
Od lipca 2014 roku prowadził zespół U-19 i w kolejnych trzech sezonach, w 2015, 2016 i 2017 roku, wygrywał Centralną Ligę Juniorów. W 2015 roku Legia rywalizowała w finale z Lechem Poznań. Kamil Szubertowski z Lecha powiedział wcześniej, że poznaniacy chcieli trafić na Legię, bo i tak z nią wygrają, a legioniści po zwycięstwie okazali radość bezpośrednio przed nim. Kobierecki mówił potem, że tego nie pochwala: adrenalina była duża, ale młodzi piłkarze muszą hamować reakcje, bo im wyżej zajdą, tym większym prowokacjom będą ulegać. W finale 2016 roku Legia przegrała w Warszawie z Pogonią Szczecin 0:2, ale w rewanżu na wyjeździe wygrała 5:2 i zdobyła tytuł. Kobierecki dokonał wtedy ośmiu zmian w wyjściowym składzie.
Mistrzostwa dawały awans do Młodzieżowej Ligi UEFA. W sezonie 2015/2016 Legia po raz pierwszy zagrała w tych rozgrywkach jako polski zespół. Kobierecki przed rewanżem z bułgarskim Liteksem mówił o średnim pressingu, dobrym przesuwaniu i szybkich kontrach, a awans w dwumeczu z Liteksem przypisał piłkarzom, nie sobie. Wychował piłkarzy, którzy wchodzili do pierwszego zespołu: Pawła Rosołka, którego prowadził w juniorach i w rezerwach, i Sebastiana Szymańskiego, o którym mówił, że przebił się, bo miał talent, mentalność i dobre otoczenie.
Od lipca 2018 roku prowadził rezerwy Legii w III lidze. Po awansie do 1/16 Pucharu Polski we wrześniu 2019 roku powiedział, że nie chce premii za awans, a o drużynie, że jest po to, żeby ogrywać młodych: z piłkarzy, którzy wyszli na Wigry Suwałki, tylko trzech miało powyżej dwudziestu lat, a najmłodszy, Radosław Cielemęcki, miał 16. Regionalny Puchar Polski traktowali wcześniej „po macoszemu”, jak zajęcia wyrównawcze dla tych, którzy w lidze nie łapali się do składu, i testowali w nim nowe rozwiązania taktyczne, a wygrany finał dał przepustkę do rozgrywek centralnych. Sezon 2019/2020 Legia II dotarła do 1/8 finału Pucharu Polski. Jesienią rezerwy były wiceliderem swojej grupy III ligi, ale w maju 2020 roku Warmińsko-Mazurski ZPN przyznał awans Sokołowi Ostróda bez rozegrania zaległego meczu z Legią II. Kobierecki nazwał decyzję „niezrozumiałą i przedwczesną”, Legia złożyła protest pod hasłem #UkaraniZaKadrę.
Z Legią rozstał się po dziesięciu latach, w czerwcu 2020 roku, za wspólną decyzją. Powiedział wtedy, że świadomie wkracza w nowy etap pracy trenera. Chciał pracować z seniorami.
2 stycznia 2021 roku objął II-ligowy Znicz Pruszków, który po 17 z 36 kolejek był 16., z dwoma punktami przewagi nad strefą spadkową. Był trzecim trenerem w sezonie, po Arturze Węsce i Danielu Kokosińskim. 20 maja 2021 roku Znicz zatrudnił Piotra Świerczewskiego, który go zastąpił.
W lipcu 2022 roku został trenerem KTS Weszło, klubu założonego przez dziennikarza Krzysztofa Stanowskiego, który w kilka lat doszedł z B klasy do IV ligi, i zastąpił Piotra Dziewickiego. Do drużyny dołączali znani piłkarze, jak Jakub Kosecki, a trenerem bramkarzy był Grzegorz Szamotulski. Awansował z KTS do IV ligi z kompletem zwycięstw. 6 kwietnia 2024 roku, kilka godzin przed meczem z Mszczonowianką Mszczonów, klub ogłosił koniec współpracy. Kobierecki pracuje też jako komentator i ekspert piłkarski.
W październiku 2024 roku PZPN powierzył mu reprezentację Polski do lat 16 (rocznik 2009), w której zastąpił Marcina Włodarskiego, przechodzącego do pierwszego zespołu Zagłębia Lubin. Od lipca 2025 roku prowadził ten sam rocznik w kadrze U-17, w sezonie 2025/2026 w kwalifikacjach do mistrzostw Europy i świata U-17. Powiedział, że zdecydował się na kadrę mimo kilku możliwości pracy w piłce seniorskiej, ze względu na prestiż i pracę z najlepszymi zawodnikami w kraju.
Pracę w akademii opisywał jako system: Legia miała odgórnie określone założenia, jak grają drużyny, i profil zawodnika na każdej pozycji, a w starszych rocznikach pojawiała się bardziej zróżnicowana taktyka. W CLJ trener mógł modyfikować założenia pod rywala, jak przed meczem z Jagiellonią. On sam wolał piłkarzy technicznych, o wysokich umiejętnościach piłkarskich. Modelową ścieżką było dla niego przejście z CLJ do rezerw, a stamtąd do szerokiej kadry pierwszego zespołu.
Zwracał uwagę na różnicę między juniorem a seniorem: w piłce młodzieżowej gra się zwykle jednym systemem, a w seniorskiej wiele determinuje przeciwnik. W jednym tygodniu drużyna potrafi grać wysokim pressingiem, a w następnym już nie. O Szymańskim mówił, że wyróżniały go szybkie decyzje i reakcja po stracie piłki przez cały zespół.
W kadrze buduje na pracy poprzednika: korzysta ze sztabu i mapy zawodników, którą przygotował skauting rocznika 2009, „dosypując do tej zupy swoje przyprawy”. PZPN traktuje jako jeden organizm, w którym selekcjonerzy nie konkurują, a wypromowanie zawodnika do starszej kadry jest efektem dobrej pracy, nie osłabieniem własnej drużyny.
„Druga drużyna jest przede wszystkim po to, żeby ogrywać młodych.” (SportoweFakty, wrzesień 2019)
„Nie wypieram się swoich słów sprzed kilku lat, wciąż uważam tak samo – nie wróciłbym do piłki młodzieżowej w wydaniu klubowym.” (Weszło Junior, luty 2025)
14
meczów
1,21
punktu na mecz
5
zwycięstw · 2 remisy, 7 porażek
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| 20212 liga | 2 liga | 14 | 5-2-7 | 1,21 | |
| 2018–2020 | 3 | 2-0-1 | 2,00 | ||
| 2015–2018 | Legia Warszawa U19 |