
Urodzony w Opolu rekordzista strzelecki mundiali i mistrz świata 2014, który po karierze uczył się trenerki u Löwa i Flicka.
Miroslav Klose, w polskich dokumentach Mirosław Marian, urodził się 9 czerwca 1978 roku w Opolu, w rodzinie sportowców. Ojciec Józef był ważnym zawodnikiem Odry Opole, która grała wtedy także w europejskich pucharach, matka Barbara Jeż, wcześniej zawodniczka Odry, dwa razy mistrzyni Polski z Otmętem Krapkowice, reprezentowała kraj w piłce ręcznej. Niedługo po urodzeniu syna Józef dostał kontrakt w AJ Auxerre i rodzina wyjechała do Francji, potem ojciec grał jeszcze w Chalon-sur-Saône. W 1984 roku wrócili do Opola, gdzie mieszkali na Chabrach, ale tylko na około trzy lata. Józef Klose opowiadał po latach, że nie potrafił odnaleźć się w rzeczywistości późnego PRL i uznał, że w Niemczech wszyscy zaczną normalnie żyć. Powiedział żonie, żeby pakowali, co się da. W drugiej połowie lat osiemdziesiątych rodzina osiedliła się w Kusel w Palatynacie. Miroslav miał osiem lub dziewięć lat (źródła różnią się o rok) i na pierwszym dyktandzie napisał poprawnie dwa słowa: „ja” i „danke”.
Futbol był dla niego narzędziem integracji: wybierano go do składu jako pierwszego, bo był lepszy od innych, i właśnie tak znalazł pierwszych prawdziwych przyjaciół. Zaczął w SG Blaubach-Diedelkopf, siedmioligowym klubie spod Kusel, gdzie w młodzieży przez jedenaście lat strzelił 71 goli. Po szkole średniej wyuczył się zawodu cieśli i jak mówił po latach, wie, jak ciężko jest wstawać o piątej i pracować na budowie. Pierwszy sezon seniorski, 1997/1998, rozegrał w siódmej lidze. Mówił też, że spotykał ludzi, którzy wprost radzili mu wracać do domu, bo z niego nic nie będzie, i że gdy szuka motywacji do meczu, myśli właśnie o nich.
Droga do zawodowstwa była późna. W 1998 roku, mając dwadzieścia lat, trafił do FC Homburg, gdzie pomiędzy pierwszą a drugą drużyną grał na poziomie trzeciej i piątej ligi. Do Kaiserslautern przeszedł w 1999 roku za namową trenera Stefana Majewskiego i najpierw grał w drużynie amatorów, oglądając zawodowców z trybun. W Bundeslidze przebił się dopiero w sezonie 2000/2001, strzelając dziewięć goli, a rok później szesnaście. W marcu 2001 roku zadebiutował w reprezentacji Niemiec w meczu z Albanią i strzelił gola. Później grał w Werderze Brema, od 2007 roku w Bayernie Monachium, z którym w 2008 i 2010 roku zdobył mistrzostwo i puchar kraju, a od 2011 w Lazio Rzym. W 2016 roku zakończył tam karierę. Kibice Werderu nie wybaczyli mu przejścia do Bayernu i na powrocie na Weserstadion wyzywali go. Znany był też z uczciwości: w 2005 roku w Werderze po rzucie karnym podyktowanym za faul bramkarza Arminii Bielefeld sam powiedział sędziemu, że to błąd, i decyzję cofnięto, a w 2012 roku w Lazio zgłosił arbitrowi gola zdobytego ręką w meczu z Napoli.
W reprezentacji Niemiec zagrał 137 razy i strzelił 71 goli, co jest rekordem kadry. Na mistrzostwach świata zdobył 16 bramek w czterech turniejach. W 2002 roku w Korei i Japonii strzelił pięć goli głową, w tym hat-tricka w wygranym 8:0 meczu z Arabią Saudyjską, i został wicemistrzem świata. W 2006 roku u siebie strzelił kolejne pięć, w ćwierćfinale z Argentyną wyrównał na 1:1, a turniej zakończył jako król strzelców. W 2010 roku dołożył cztery gole, w tym dwa Argentynie w ćwierćfinale. W 2014 roku w Brazylii wszedł z ławki w meczu z Ghaną (2:2), wyrównał i zrównał się z Ronaldo na 15 golach, a w półfinale z Brazylią (7:1) strzelił 16., rekordowego gola, w swoim 23. meczu na mundialach. Niemcy zostali mistrzami świata, a on po turnieju zakończył karierę reprezentacyjną.
W Polsce jego wybór reprezentacji budził emocje. Pod koniec 2000 roku zgłosiła się po niego Polska, a selekcjoner Jerzy Engel jeździł do niego z propozycją gry w biało-czerwonych barwach, ale Klose odmówił. Tłumaczył, że Polacy zgłosili się za późno, gdy już podjął decyzję, że wybór Niemiec kosztem Polski był dla niego trudny i wymagał czasu, i że wychował się w niemieckim futbolu. Gdy Niemcy grały z Polską na mistrzostwach świata 2006 w Dortmundzie, wygrały 1:0, a Klose wystąpił w tym meczu. Zapowiadał wtedy, że będzie śpiewał niemiecki hymn, bo polskiego nie zna. Na Euro 2008 w Klagenfurcie, gdzie Niemcy pokonali Polskę 2:0, wyszedł w pierwszym składzie obok Mario Gomeza i obie bramki Lukasa Podolskiego padły po jego udziale: przy pierwszej zagrał do Podolskiego po podaniu Gomeza, przy drugiej piłka przeszła przez niego. We wrześniu 2011 roku, w towarzyskim meczu w Gdańsku (2:2), został wygwizdany, co go mocno poruszyło. W biografii „Miro”, napisanej z Ronaldem Rengiem, nazwał opinię, że wyrzeka się polskości, „totalną bzdurą”. Mówił, że z dziećmi rozmawia po polsku i po niemiecku, a w 2018 roku otrzymał tytuł honorowego obywatela Opola.
1 listopada 2016 roku DFB poinformował, że Klose zostaje w związku jako trainee i towarzyszy reprezentacji Joachima Löwa oraz wybranym drużynom młodzieżowym. Równolegle zdobywał licencje: licencję A zdobywał w Hennef, w jednym kursie z Christophem Metzelderem i Sebastianem Kehlem. W lipcu 2018 roku przejął U-17 Bayernu Monachium i w pierwszym sezonie zdobył z nią mistrzostwo grupy południowo-zachodniej. Od sezonu 2020/2021 był asystentem Hansiego Flicka w pierwszej drużynie Bayernu, która wywalczyła wtedy mistrzostwo Niemiec. W tym samym czasie, od czerwca 2020 do maja 2021 roku, uczył się na 67. kursie Fußball-Lehrer w Hennef, który daje licencję równoznaczną z UEFA Pro. Certyfikat odebrał 5 maja 2021 roku, a w ramach kursu odbył też staż w AC Milan.
Pierwszą samodzielną pracę w seniorskiej piłce zaczął w czerwcu 2022 roku w austriackim SCR Altach. Klub po nieudanych rozmowach z innymi kandydatami potrzebował trenera, a nazwisko Klosego wywołało w Vorarlbergu wielką euforię. Szybko okazało się, że będzie trudniej, niż sądził. Domagał się wzmocnień na konkretnych pozycjach, których klub nie sfinalizował, a zespół ustawiał najczęściej w 3-4-3. Ostatnie ligowe zwycięstwo Altach odniósł 23 października 2022 roku. O walce o utrzymanie mówił, że uczy się w niej brutalnie dużo i że nic lepszego nie mogło mu się przytrafić jako trenerowi. 20 marca 2023 roku, dzień po remisie 1:1 w Salzburgu, klub rozstał się z nim po dziewięciu miesiącach, gdy Altach zamykał rundę zasadniczą na ostatnim miejscu.
Potem przez rok pracował jako ekspert telewizyjny przy meczach Ligi Mistrzów w Prime Video, aż uznał, że chce znów pracować. 11 czerwca 2024 roku, dwa dni po 46. urodzinach, 1. FC Nürnberg przedstawił go jako następcę Cristiana Fiéla, który odszedł do Herthy Berlin. Zatrudnił go nowy dyrektor sportowy Joti Chatzialexiou, który znał go jeszcze z DFB i opisywał jako dokładnego, drobiazgowego trenera, potrafiącego rozwijać młodych piłkarzy. Klose wymieniał jako swoje wartości komunikację, uczciwość i szacunek i zapowiadał grę z „pewnym posiadaniem piłki” oraz dominacją. Awansu publicznie nie obiecywał: mówił, że byłoby zuchwale o nim mówić.
Pierwszy sezon w Norymberdze, 2024/2025, zakończył na dziesiątym miejscu. W jego trakcie zamienił czwórkę obrońców na trójkę, między innymi po to, by zatrzymać w składzie Robina Knoche mimo kłopotów z szybkością, a przez większość sezonu drużyna nie broniła wysoko. W sezonie 2025/2026 klub po jednym punkcie z pięciu kolejek był na ostatnim miejscu, a Klose znalazł się w jesieni 2024 i 2025 roku pod ostrzałem krytyki. Wrócił do czwórki z tyłu i Nürnberg zakończył sezon na ósmym miejscu. Przed trzecim sezonem mówił, że w obu poprzednich startował bardzo słabo z niemal całkiem nową drużyną, że to ma się nie powtórzyć i że chce uczyć się na własnych błędach.
Klose nie ma jednego systemu. Mówi, że z piłką możliwe jest wiele, a zespół ma reagować na to, czy rywal atakuje jednym, dwoma czy trzema napastnikami: przy dużej przestrzeni grać po ziemi od własnego pola karnego, przy mocnym pressingu przerzucać jedną linię. Ma w głowie dwa lub trzy systemy i chce narzucić rywalowi własną grę w sześćdziesięciu, siedemdziesięciu procentach. W sezonie 2026/2027 Nürnberg zaczyna zwykle w 4-2-3-1, a w sparingach pojawiało się też 4-1-3-2.
Najbardziej zmieniała się gra bez piłki. Klose od początku mówił o pressingu, ale w pierwszym sezonie zespół bronił nisko, a wysokie odbiory stały się częste dopiero w rundzie wiosennej sezonu 2025/2026, kiedy Nürnberg od początku 2026 roku zaczął bronić odważnie jeden na jednego, także w ostatniej linii. Klose chwalił wtedy środkowych obrońców Fabio Grubera i Łukę Lochoszwilego za to, że potrafią bronić duże przestrzenie. Pressing wyzwala zwykle podanie poprzeczne rywala, a przy wprowadzaniu piłki przez bramkarza napastnicy zastawiają przeciwników jeden na jednego. Sam przyznaje, że w drugiej lidze trzeba się ciągle dostosowywać, bo analitycy rywali odczytują plan co trzy do sześciu meczów, więc szuka nowych rozwiązań, i że to jest w pracy trenera świetne.
Z piłką styl zmieniał się z sezonu na sezon. Na początku pracy zespół nie miał odpowiedzi na mocny pressing rywala w grze jeden na jednego, potem pojawiły się fazy kombinacyjnej gry z szybkimi podaniami, a później bardziej pragmatyczne długie piłki pod presją. Przez większość kadencji Klose nie potrzebował klasycznych skrzydłowych: w trójce z tyłu ich nie było, a w czwórce boki zajmowali sytuacyjnie gracze z środka pola.
Kluczowa jest też młodzież. Klub z Norymbergi wprowadził do pierwszej drużyny wychowanków, między innymi Cana Uzuna, Nathaniela Browna i Finna Jeltscha, a Klose mówił w styczniu 2025 roku, że intensyfikują trening talentów i ujednolicają ćwiczenia we wszystkich drużynach, by mieć w pogotowiu następców. Dla niego liczy się, czy ktoś jest dobry, a nie ile ma lat.
„Polacy zgłosili się do mnie za późno, gdy już podjąłem decyzję. Wybranie reprezentacji Niemiec kosztem Polski było dla mnie trudną decyzją, potrzebowałem sporo czasu do namysłu.” (Przegląd Sportowy, czerwiec 2008)
„Nie mamy sztywnego systemu. Patrzymy, czy rywal atakuje jednym, dwoma czy trzema napastnikami, i odpowiednio reagujemy.” (Bild, lipiec 2026)
13
meczów
1,54
punktu na mecz
5
zwycięstw · 5 remisów, 3 porażki
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| od czerwca 20242. Bundesliga | 2. Bundesliga | 13 | 5-5-3 | 1,54 | |
| 2022–2023 |





