Obrońca Napoli ze Scudetto z 1990 roku, trener dwóch awansów do Serie A: z Benevento w 2017 i z Lecce w 2022 roku.
Marco Baroni urodził się 11 września 1963 roku we Florencji i zaczynał w Fiorentinie, klubie swojego miasta, w której w sezonie 1981/1982 zadebiutował w Serie A. Był środkowym obrońcą, który dobrze radził sobie z piłką i świetnie grał głową. Potem występował w Monzy, Padwie, Udinese i Romie. W Lecce, prowadzonym przez Carla Mazzone, awansował do Serie A i na początku sezonu 1988/1989 strzelił gola Napoli, które kupiło go na kolejny rok. W 1990 roku zdobył z Napoli mistrzostwo i Superpuchar Włoch. 29 kwietnia 1990 roku, w siódmej minucie meczu z Lazio, strzelił głową gola, który przesądził o drugim scudetto w historii klubu. Przezwisko „Cabezón” nadał mu Maradona, który zauważył na treningach jego skok i główkę. Sam Baroni opowiada, że w Napoli przez pierwszy tydzień nie mógł normalnie trenować, bo wpatrywał się w Diego, aż trener Albertino Bigon zapytał, czy nie chciałby w końcu ćwiczyć.
W sezonie 1990/1991 jego błąd w serii rzutów karnych z Spartakiem Moskwa kosztował Napoli odpadnięcie z Pucharu Mistrzów. Później grał w Bologni, Poggibonsi i Anconie, gdzie był kapitanem. W 1995 roku trener Attilio Perotti zabrał go do Hellas Verona, z którą wywalczył awans do Serie A i której przez kolejne lata był kapitanem. W 1986 roku został wicemistrzem Europy do lat 21 i w finałowej serii rzutów karnych sam spudłował. Karierę skończył w Rondinelli, w czwartej lidze, i tam w 2000 roku zaczął pracę trenerską.
Rondinellę prowadził jeszcze rok, potem Montevarchi, a w sezonie 2002/2003 był asystentem Alberto Malesaniego w Weronie. Kolejne lata to prowincja: Carrarese (zwolniony w kwietniu 2004 roku z ostatniego miejsca), Südtirol (baraże o awans do trzeciej ligi, bez sukcesu), Ancona (zwolniony po trzech miesiącach). W 2007 roku objął Primaverę Sieny i w drugim sezonie doprowadził ją do pierwszego w historii klubu finału mistrzostw kraju, przegranego z Palermo 0:1. W październiku 2009 roku zastąpił zwolnionego Marca Giampaolo w pierwszej drużynie, ale po trzech meczach i jednym punkcie wrócił do młodzieży. Latem 2010 roku objął Cremonese w trzeciej lidze, ale w październiku, po 0:3 w Reggio Emilii i sześciu punktach straty do lidera, został zwolniony.
Przełomem była Juventus Primavera w latach 2011–2013. Wygrał z nią Turniej w Viareggio w 2012 roku, w finale z Romą, i Puchar Włoch Primavery 2012/2013, a w drużynie grał Leonardo Spinazzola. Za sezon 2011/2012 dostał Trofeo Maestrelli dla najlepszego trenera młodzieży. W Serie B prowadził potem Virtus Lanciano (jeden sezon, rozwiązanie za porozumieniem stron), Pescarę (zwolniony na kolejkę przed końcem sezonu 2014/2015) i Novarę (baraże, odpadł z Pescarą, umowy nie przedłużono).
W Benevento Calcio zaczął w czerwcu 2016 roku. Sezon regularny skończył piąty i 8 czerwca 2017 roku wygrał baraże z Carpi, dając klubowi pierwszy w historii awans do Serie A. Gdy w 2017 roku awansował, zadzwonił do niego z gratulacjami Maradona. We wrześniu mówił, że jego drużyna będzie w lidze „psuć zabawę” rywalom, grając ofensywnie. Zaczęła jednak tragicznie i 23 października Baroni został zwolniony po dziewięciu ligowych porażkach z rzędu. W grudniu 2018 roku przejął Frosinone, ale nie uratował go przed spadkiem. W 2019 roku, między Frosinone a Cremonese, wyjeżdżał do Anglii na studia. W październiku wrócił do Cremonese i został zwolniony po trzech miesiącach.
W grudniu 2020 roku wziął Reggine, szesnastą w Serie B z dziesięcioma punktami, i skończył sezon jedenasty. Latem 2021 roku objął US Lecce i w pierwszym roku wygrał Serie B, a awans przypieczętował 1:0 z Pordenone w ostatniej kolejce. Rok później, z najmłodszą drużyną Serie A, utrzymał się dopiero w przedostatniej kolejce: 1:0 w Monzy po rzucie karnym w 101. minucie. Piłkarze oddali piłkę do karnego najmłodszemu z nich, Lorenzo Colombo, a Baroni po golu padł na kolana. W grudniu wielu skazywało Lecce na spadek, a on z dyrektorem sportowym Pantaleo Corvino zbudował zespół prawie od nowa. Na początku sezonu w środku obrony grał nawet pomocnik Alexis Blin. W Corvino zobaczył „wilka takiego jak ja”, a w sobie powtórkę z kariery piłkarskiej, gdy po Romie trafił do Lecce i zdobył awans i utrzymanie. Lecce było czwartą drużyną ligi pod względem agresji na połowie rywala.
1 lipca 2023 roku objął Hellas Verona. Zaczął od trójki obrońców, ale po słabej rundzie jesiennej klub w styczniu sprzedał czternastu zawodników, w tym najlepszego strzelca Cyrila Ngonge, i sprowadził dziewięciu, wśród nich wypożyczonego z Charlotte Karola Świderskiego. Baroni po utrzymaniu mówił, że w styczniu „zostali w łódce, każdy z jednym wiosłem”. W ciągu sezonu użył sześciu ustawień. Przestawił zespół na 4-2-3-1, uratował Hellas na kolejkę przed końcem i zajął trzynaste miejsce. W czerwcu 2024 roku rozstał się z Veroną za porozumieniem stron i tego samego dnia Lazio ogłosiło go trenerem.
Prezes Claudio Lotito wybrał trenera bez wielkiego nazwiska, a kibice Lazio przyjęli go sceptycznie. Baroni zadebiutował 18 sierpnia 2024 roku wygraną 3:1 z Venezią, a w Lidze Europy zaczął od 3:0 w Kijowie. W październiku Lazio było trzecie w Serie A i na czele tabeli Ligi Europy, a Baroni dostał nagrodę dla trenera miesiąca. Po Nowym Roku zespół stracił tożsamość, skończył sezon siódmy, a o miejsce w pucharach przegrał z Fiorentiną w bezpośrednich meczach. 2 czerwca 2025 roku rozwiązał umowę. Trzy dni później objął Torino. Przyszedł z pomysłem czwórki obrońców i trzech ofensywnych pomocników, ale szybko wrócił do 3-5-2, co oznaczało porzucenie tego, nad czym pracował od lata. Torino miało dobre momenty, jak zwycięstwa nad Romą i Napoli, ale w całości miało najgorszą obronę ligi, a po porażce 0:3 w Genui, 23 lutego 2026 roku, Baroni został zwolniony. Prezes Urbano Cairo mówił wtedy, że prywatnie jest bardziej stanowczy niż w wywiadach. Baroni przyznał później, że nie szuka alibi i bierze odpowiedzialność za Turyn.
19 czerwca 2026 roku wrócił do Werony, która spadła do Serie B. Zapowiedział czwórkę obrońców i bardziej ofensywny futbol niż w Serie A, a kapitanem wyznaczył Edmundssona. W Hellasie znów pracuje z Polakami. Paweł Dawidowicz był jego obrońcą w sezonie 2023/2024, grał regularnie i kilka razy wyprowadzał drużynę jako kapitan. Lokalni dziennikarze chwalili jego waleczność, którą ceni też trener. Dawidowicz wrócił wtedy do kadry po ponad 500 dniach przerwy spowodowanej kontuzjami i zagrał na Euro 2024. Jako wolny agent po Rakowie Częstochowa wrócił do Werony w sierpniu 2026 roku, a Baroni jest jego zwolennikiem. Kacper Sezonienko dołączył latem 2026 roku jako napastnik z Ekstraklasy i jest jedną z opcji w ataku. Świderskiego, który dołączył w ostatnim dniu stycznia 2024 roku, Baroni wprowadził w debiucie z Napoli w 60. minucie. Polak strzelił potem zwycięskiego gola Sassuolo i trafił też do siatki Torino.
Baroni twierdzi, że ustawienie jest tylko konsekwencją, a liczy się filozofia: mocny pressing bez piłki i dużo dynamiki z piłką. Lubi czterech obrońców, najpierw w 4-3-3, które w Lecce dało mistrzostwo Serie B, potem w 4-2-3-1. W Hellas Verona w sezonie 2023/2024 zmieniał ustawienia kilka razy, ale zachowywał solidność i szybkie, zorganizowane kontry. W Lazio grał ofensywnym 4-2-3-1 z wysokim pressingiem i krycieniem indywidualnym. Drużyna budowała akcje od bramkarza, rozgrywający Nicolò Rovella schodził między stoperów, a boczni obrońcy wychodzili wysoko. Lazio było pierwsze w lidze pod względem dośrodkowań, ale traciło równowagę: w derbach z Romą dało się zaskoczyć kontrą. Baroni mówił, że nie da się grać czterema ofensywnymi zawodnikami, jeśli nie wracają do obrony. W Torino próbował z wahadłowym Aboukhlalem zbudować ze swojego 3-5-2 coś na kształt 4-2-3-1. W sezonie 2026/2027 w Weronie najczęściej gra 4-2-3-1, czasem 3-5-2.
Obiecywał, że nie będzie grał futbolu pozycyjnego. Mówi, że nie narzuca swojego futbolu, tylko szuka rozwiązań dla zawodników, których ma. Wśród piłkarzy szuka tych „ze światłem w oczach”, a na obozie najpierw chce poznać człowieka, jego wartości i to, co może dać zespołowi. W Weronie w 2026 roku powiedział, że kto się boi, ten niewiele zbuduje, i że chce drużyny z mocną tożsamością, która wychodzi na boisko, by wygrać każdy mecz. Jako piłkarz nie lubił trenerów opowiadających historyjki, więc sam rozmawia z każdym osobno i pracuje bez wielkich zapowiedzi: nie lubi sloganów, lubi „pracę i fakty”. Wstaje o piątej rano. Nie wskazuje jednego mistrza: studiuje trenerów z amatorskich lig i z Ligi Mistrzów i uważa, że z każdego można coś wziąć. O Maurizio Sarrim mówił w 2017 roku, że ceni go za to, że przeszedł przez niższe ligi, w przeciwieństwie do tych, którzy do Serie A weszli głównymi drzwiami. Sam przeszedł podobną drogę przez prowincję. Po porażkach powtarza, że „albo wygrywa, albo się uczy”.
Lubi pracować z młodymi zawodnikami i buduje drużyny z ludzi bez wielkich nazwisk, w Lecce i w Weronie w klubach, które musiały sprzedawać. Jego ofensywne 4-2-3-1 niesie ryzyko: w Lazio brakowało równowagi, a w Torino zawiodła obrona.
„Filozofia jest ważniejsza niż system. Moja filozofia to piłka, w której musimy iść mocno: duża presja bez piłki i duża dynamika z piłką.” (Corriere dello Sport, czerwiec 2024)
„Lubię myśleć, że albo wygrywam, albo się uczę. Nie wolno myśleć, że się wyszło pokonanym, bo nawet gdy się przegrywa, czegoś się uczy.” (Tele Rama, październik 2021)
52
mecze
1,81
punktu na mecz
27
zwycięstw · 13 remisów, 12 porażek
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| 2025 | |||||
| 2024–2026Serie A | Serie A | 52 | 27-13-12 | 1,81 | |
| 2023–2024Serie A | Serie A | 40 | 10-11-19 | 1,02 | |
| 2021–2023Serie A | Serie A | 41 | 10-12-19 | 1,02 | |
| 2020–2021 | Reggina | ||||
| 2019–2020 | 1 | 1-0-0 | 3,00 | ||
| 2018–2019Serie A | Serie A | 25 | 4-6-15 | 0,72 | |
| 2016–2017Serie A | Serie A | 9 | 0-1-8 | 0,11 | |
| 2015–2016 | Novara | ||||
| 2014–2015 | Pescara | ||||
| 2012–2013 | Juventus U19 | ||||
| 2009 | Robur Siena |