
Wychowanek Villarrealu, który z juniorów doszedł do pierwszej drużyny i dwa razy skończył z nią La Ligę na piątym miejscu.
Javier Calleja Revilla urodził się 12 maja 1978 roku. Hiszpańskie źródła zwykle podają Madryt, ale w dowodzie osobistym ma Alcalá de Henares, gdzie stawiał pierwsze kroki w seniorskiej piłce. Dziesięć lat spędził w szkółce Realu Madryt i grał w jego trzecim zespole, Realu Madryt C. Był, jak sam mówi, technicznym, kreatywnym pomocnikiem z dobrym widzeniem gry, który musiał dopracować fizycznie, bo inaczej nie miałby przyszłości.
W 1999 roku Antonio Cordón sprowadził go do Villarrealu. Zaczął w rezerwach, CD Onda w Tercera, a pod koniec sezonu trener pierwszego zespołu Paquito zabrał go na ostatnie dziesięć meczów Segunda División. Spędził w klubie siedem lat, do 2006 roku: awansował do Primera, wygrał dwa Puchary Intertoto i doszedł z Żółtą Łodzią Podwodną do półfinału Ligi Mistrzów, w którym Villarreal przegrał z Arsenalem. W Primera zadebiutował w wieku 22 lat, grał u boku Riquelmego i Forlána. Potem były Málaga (2006–2009) i Osasuna (2009–2012). Karierę zakończył w 2012 roku, bo, jak mówił, „straciłem entuzjazm”. Wspominał, że jako zawodowiec cieszył się grą mniej, niż powinien: radość czuł dopiero na początku i na końcu.
Po zakończeniu kariery zadzwonił do prezesa Fernanda Roiga Negueroles, a klub zaproponował mu drużynę Cadete Roda. Ten dzień nazwał w 2015 roku swoim najlepszym momentem w zawodzie, bo odzyskał zapał. Od 2014 roku prowadził juniorów Villarrealu w División de Honor, z którymi zdobył trzy mistrzostwa z rzędu, a w 2015 roku Copa de Campeones. Z jego drużyny do pierwszego zespołu przeszli m.in. Rodrigo Hernández, Alfonso Pedraza i Pau Torres.
Latem 2017 roku objął Villarreal B w Segunda B. Po sześciu meczach, 25 września 2017 roku, klub zwolnił Frana Escribę i powierzył mu pierwszy zespół. Roig tłumaczył, że nie trzeba szukać na zewnątrz tego, co ma się w domu. Calleja zaliczył najlepszy start trenera Villarrealu w Primera, w styczniu 2018 roku jako pierwszy trener Villarrealu wygrał na Santiago Bernabéu (1:0) i skończył sezon na piątym miejscu, co dało Ligę Europy. W pierwszym sezonie do pierwszej drużyny wprowadził ośmiu wychowanków, a do stycznia 2020 roku, w obu okresach pracy, czternastu, wśród nich Daniego Rabę, Pau Torresa, Samu Chukwueze i Manu Morlanesa.
Kolejny sezon zaczął fatalnie. 10 grudnia 2018 roku klub zwolnił go po piętnastu kolejkach z 14 punktami i 17. miejscem, a zastąpił go Luis García Plaza. Po 50 dniach, 29 stycznia 2019 roku, Roig zwolnił García i sprowadził Calleję z powrotem. Prezes sam przyznał, że „to zgrzyta”, ale robi odwrotnie, niż myśli opinia. Calleja, który widział drużynę z boku, w powrotnym meczu ustawił trzech środkowych obrońców i wahadłowych, na lewej stronie znalazł miejsce dla Pedrazy i utrzymał Villarreal. Drużyna doszła też do ćwierćfinału Ligi Europy. W sezonie 2019/2020 skończył znów na piątym miejscu. Klub podziękował mu mimo to 20 lipca 2020 roku, ściągając Unaia Emery'ego. Calleja mówił, że klub myślał o zmianie od porażki u siebie z Leganés, i zapowiedział, że do Villarrealu nie wróci już ratować sytuacji: „zdarzyło się raz, drugi raz nie będzie”.
5 kwietnia 2021 roku przejął ostatni w tabeli Deportivo Alavés po Abelardo, dziewięć kolejek przed końcem. Zdobył 15 punktów w dziewięciu meczach i uratował zespół przed spadkiem na kolejce przed końcem; w tekście dla The Coaches' Voice nazwał to „małym cudem”. Zespół skończył 2021 rok w strefie spadkowej i 28 grudnia 2021 roku klub zastąpił go José Luisem Mendilibarem.
W Levante, od 16 października 2022 roku po Mehdim Naftim, zespół wygrał pierwsze dwa mecze i przez 19 kolejek z rzędu nie przegrał. Skończył sezon równy punktami z Las Palmas i stracił bezpośredni awans na korzyść bilansu bramkowego, a w finale baraży przegrał z Alavés po rzucie karnym Asiera Villalibre w ostatnich sekundach dogrywki. Został w klubie, ale po remisie 0:0 w Ferrol i serii pięciu meczów bez zwycięstwa Levante zwolniło go 19 lutego 2024 roku. W liście pożegnalnym napisał, że w lecie najłatwiej byłoby odejść, ale nie chciał opuszczać okrętu w trudnym momencie.
Od lipca 2024 roku prowadził Real Oviedo w Segunda División. Drużyna walczyła o awans; w grudniu 2024 roku zmienił ustawienie na 4-4-2 z rombem, a po wygranej w Burgos w lutym 2025 roku Oviedo było liderem. Seria trzech porażek i remisu zakończyła się jego zwolnieniem 25 marca 2025 roku, przy szóstym miejscu. Następca, Veljko Paunović, awansował z Oviedo do Primera w barażach i kilka minut po awansie wspomniał o poprzedniku. Calleja mówił później, że czuje się „częścią awansu”. W Oviedo trenował Santiego Cazorlę, którego znał już z Villarrealu.
W lipcu 2025 roku objął saudyjskie Al-Riyadh, swoją pierwszą pracę poza Hiszpanią, i odszedł 10 listopada 2025 roku, gdy zespół był dwunasty i tracił trzy punkty do Al-Ittihad. Wyjaśniał, że nie chodziło o wyniki: dyrektor sportowy, który go sprowadził, pokłócił się z prezesem, a ten chciał pozbyć się wszystkiego, co z nim związane. 16 września 2026 roku został trenerem drugoligowego CD Eldense, klubu, który przejął Leo Messi, po zwolnieniu Claudia Barragána.
Jego zespoły mają dominować z piłką, a przy tym być dynamiczne i skuteczne na połowie rywala. Sam mówi: „Lubię mieć inicjatywę i żeby rywale martwili się o nas”, ale zaczyna od analizy własnej drużyny, dopiero potem rywala. W Villarrealu przywrócił romb w środku pola, grał też 4-2-3-1 i zmieniał system, gdy sytuacja tego wymagała; w wywiadzie z grudnia 2017 roku mówił, że system „nie jest więzieniem”. W Oviedo tłumaczył, dlaczego lubi 4-4-2 z rombem: pozwala wysoko naciskać wieloma zawodnikami, po odbiorze ma się wielu ludzi przed piłką, a przy rozegraniu zawodnicy są ustawieni schodkowo i bocznym obrońcom łatwiej wchodzić w ofensywę. Zaznaczał, że to ustawienie jest wymagające i zależy od profilu zawodników. Hasło tej wersji Oviedo brzmiało: nie biec do tyłu, tylko odbierać wysoko.
Przy ataku pozycyjnym podkreślał, że najtrudniej jest zbudować grę, a różnicę robi jakość na ostatnich metrach. Dlatego ważniejszy od samego posiadania jest cel, dla którego się je ma. W Eldense od września 2026 roku jego zespół gra najczęściej 4-2-3-1, sporadycznie 4-4-2.
Ma też opinię trenera, który ufa wychowankom: tłumaczył, że bez wahania podnosi graczy z rezerw, bo znają zasady gry, powtarzane przez lata.
„Nie chodzi o to, żeby mieć piłkę, tylko po co ją masz i jak możesz zrobić krzywdę rywalowi” (AS, luty 2025).
„Czasem mówię, że cierpliwość może podbić przeznaczenie, a jeśli się stawia na projekt, nie rozumiem, jak w krótkim czasie wszystko wylatuje w powietrze” (AS, styczeń 2026).
9
meczów
1,78
punktu na mecz
5
zwycięstw · 1 remis, 3 porażki
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| od września 2026Segunda División | Segunda División | 9 | 5-1-3 | 1,78 | |
| 2025–2026 | |||||
| 2024–2025 | 1 | 0-1-0 | 1,00 | ||
| 2022–2024 | 6 | 4-0-2 | 2,00 | ||
| 2021La Liga | La Liga | 25 | 9-5-11 | 1,28 | |
| 2019–2020La Liga | La Liga | 62 | 27-15-20 | 1,55 | |
| 2017–2018La Liga | La Liga | 50 | 21-13-16 | 1,52 | |
| 2017 | Villarreal II | ||||
| 2015–2017 | Villarreal U19 |