Mistrz świata z 2006 roku, który zaczynał w Serie D i w 2023 roku wprowadził Genoę do Serie A.
Alberto Gilardino urodził się 5 lipca 1982 roku w Biella w Piemoncie i wychował w pobliskim Cossato. Lubi przypominać, że przyszedł na świat w dniu, w którym Włosi pokonali 3:2 Brazylię na mundialu w Hiszpanii. Grał w Cossatese, a potem w Biellese, gdzie trenował go Luca Prina. Kibicował Juventusowi, chciała go też Fiorentina, ale rodzina wybrała Piacenzę i jako nastolatek wyprowadził się z domu. Mówi, że dorastał samodzielnie, żeby spełnić marzenie o zawodowej piłce.
W Serie A zadebiutował w styczniu 2000 roku jako 17-latek, w meczu z Milanem, który prowadził wtedy Luigi Simoni. W trakcie tego meczu podszedł do niego Alessandro Costacurta i zapytał, ile ma lat i skąd jest. Potem grał w Veronie, a od 2002 roku w Parmie, do której ściągnął go Cesare Prandelli. Prandellemu zawdzięcza rozwój techniczny. Strzelił tam po 23 gole w sezonach 2003/2004 i 2004/2005, łącznie 56 bramek w 116 meczach. Po golach naśladował grę na skrzypcach, co dało mu przydomek „Violinista”. W czerwcu 2005 roku jego gol w Bolonii w barażu o utrzymanie uratował Parmę przed spadkiem.
W 2005 roku przeszedł do Milanu, z którym w 2007 roku wygrał Ligę Mistrzów, choć wiosną po przyjściu Ronalda częściej siadał na ławce. Potem grał w Fiorentinie, a najważniejszym golem swojej kariery nazywa bramkę na Anfield w doliczonym czasie w grudniu 2009 roku, która dała Fiorentinie wygraną 2:1 z Liverpoolem i dziesiąty gol w europejskich pucharach, tyle samo co Gabriel Batistuta. Występował jeszcze w Genoi, Bologni, chińskim Guangzhou Evergrande, Palermo, Empoli i Spezii. W trakcie kariery w Serie A zrobił dyplom księgowego. Piłkarską karierę zakończył we wrześniu 2018 roku.
Na mistrzostwach świata 2006 strzelił gola Stanom Zjednoczonym głową po rzucie wolnym Andrei Pirlo. W półfinale z Niemcami po wejściu na dogrywkę trafił w słupek, a w 122. minucie, zamiast strzelać, wyłożył piłkę Alessandro Del Piero na 2:0. W finale nie zagrał ani minuty. W 2004 roku wygrał z reprezentacją U-21 mistrzostwa Europy i zdobył brąz olimpijski. Selekcjoner Giovanni Trapattoni nie zabrał go na Euro 2004, a Roberto Donadoni nie powołał na Euro 2008. W 2013 roku był na Pucharze Konfederacji, gdzie Włochy zajęły trzecie miejsce. Wspomina, że przed finałem Marcello Lippi obiecał, iż po wygranej wskoczy do stawu w hotelowym ogrodzie i złowi rybę; trener wywiązał się z obietnicy, choć wcześniej ukartował to z kucharzem.
Do pracy trenerskiej wchodził od niższych lig. W październiku 2018 roku, mając już licencje UEFA B i A, został dyrektorem technicznym i asystentem trenera w Rezzato w Serie D. Szefem był tam Luca Prina, jego dawny trener z Biellese. W połowie października Gilardino zastąpił zawieszonego Prinę na ławce i wygrał na wyjeździe z Caronnese, a od końca lutego 2019 roku prowadził zespół sam, podczas gdy Prina przeszedł na stanowisko dyrektora technicznego. Rezzato skończyło sezon na czwartym miejscu w grupie B i odpadło w półfinale baraży. Niższe ligi wybrał celowo: chciał mieć prawo do błędów i móc się uczyć. Jak wspomina, uważano go za wariata, że bierze Rezzato, Vercelli czy Sienę, daleko od domu.
W lipcu 2019 roku objął Pro Vercelli w Serie C, swoją pierwszą zawodową drużynę. Prezes Massimo Secondo mówił, że umowę zamknęli po pół godzinie rozmowy, a dyrektor sportowy Massimo Varini zdecydował „z brzucha”: spodobało mu się, że mistrz świata sam zaczął od Serie D i że nie jest trenerem, który widzi tylko własny system. Gilardino wspominał, że w dzieciństwie chodził tu na mecze z ojcem, a swoim szczęściem nazywał to, że umiał wyzerować to, co zrobił jako piłkarz. Z bardzo młodym składem zajął 14. miejsce w grupie A i w lipcu 2020 roku odszedł z klubu.
We wrześniu 2020 roku przejął Sienę w Serie D, nowo przejętą przez armeńskich właścicieli, i miał zbudować zespół od zera. W styczniu 2021 roku, gdy drużyna była druga, klub się z nim rozstał. Po miesiącu pracy Mariana Paharsa, którego zespół spadł na ósme miejsce, Gilardino wrócił i skończył sezon na piątym miejscu, odpadając w półfinale baraży. Latem Siena została przyjęta do Serie C, ale 24 października 2021 roku, po 11 kolejkach, zwolniono Gilardino razem z asystentem Gaetano Caridim, choć zespół był szósty. Kibice mówili, że drużynę zbudowano w pośpiechu, a gra wciąż nie miała tożsamości.
Do Genoi trafił po rozmowie z dyrektorem Carlo Taldo przy kawie w barze w Chiavari: wyszedł bez żadnych pewności, ale z dobrym przeczuciem. Od lipca 2022 roku prowadził młodzieżówkę Primavera i w październiku zdobył licencję UEFA Pro. 6 grudnia 2022 roku, po zwolnieniu Alexandra Blessina, przejął tymczasowo pierwszą drużynę w Serie B, zabierając z Primavery swój sztab. Genoa była piąta, z 23 punktami po 15 kolejkach. W czterech pierwszych meczach zdobył 10 punktów i 3 stycznia 2023 roku dostał pracę do końca sezonu. Pierwszą porażkę poniósł dopiero 5 lutego w Parmie, po pięciu zwycięstwach i dwóch remisach. 6 maja 2023 roku, po wygranej 2:1 z Ascoli, Genoa awansowała do Serie A na dwie kolejki przed końcem, z rekordowymi 48 punktami w 21 meczach. Żaden trener w historii klubu nie wprowadził Genoi do ekstraklasy rok po spadku, a Gilardino został drugim mistrzem świata z 2006 roku, który w tym sezonie wywalczył awans, po Fabio Grosso z Frosinone. Mecz awansu oglądał z loży przez zawieszenie i mówił potem, że przez trzy noce nie spał.
Przed pierwszym meczem w Serie A mówił, że chce drużynę gotową „zmienić skórę”. Zaczął fatalnie, od porażki 1:4 z Fiorentiną w sierpniu 2023 roku, ale tydzień później wygrał 1:0 z Lazio w Rzymie, zmieniając ustawienie na czterech obrońców. Genoa utrzymała się z pięciokolejkowym zapasem i skończyła sezon na jedenastym miejscu z 49 punktami, czyli więcej niż Gian Piero Gasperini jako beniaminek w 2007/2008. Po sprzedaży Alberta Guðmundssona i Mateo Retegui drużyna straciła jakość z przodu, a do tego dochodziły kontuzje. 19 listopada 2024 roku zwolniono go po 12 kolejkach, gdy zespół był czwarty od końca.
W czerwcu 2025 roku został trenerem świeżo awansowanego Pisa po odejściu Filippo Inzaghiego. Do końca stycznia zespół stracił 40 goli i strzelił 19. Wygrał tylko jeden z pierwszych 23 meczów ligowych, 7 listopada 2025 roku z Cremonese, a 1 lutego 2026 roku po porażce 1:3 z Sassuolo został zwolniony z ostatniego miejsca w tabeli, na równi z Weroną. Napisał potem, że upadki uczą wdzięczności, a marzenia wrócą silniejsze.
Parma rozważała go już latem 2025 roku, po odejściu Cristiana Chivu, ale wybrała Carlosa Cuestę. 29 września 2026 roku, po rozstaniu z Cuestą po pięciu kolejkach i czterech punktach, zatrudniła Gilardino. Klub miał za sobą ośmiu trenerów w siedem sezonów. Na ławce pracuje z Gaetano Caridim, który był przy nim także w Sienie, Genoi i Pisie.
Nie jest dogmatykiem. W Rezzato po próbach różnych systemów zatrzymał się na ofensywnym 4-4-2, w Pro Vercelli najczęściej grał 4-1-4-1, w Sienie 4-3-3, a w Primaverze Genoi 4-2-3-1. Dopiero w pierwszej drużynie Genoi 3-5-2 stało się jego znakiem rozpoznawczym: drużyna broniła nisko, w pięcioosobowej linii, reagowała na rywala i szukała przestrzeni oraz napastnika w głębi. Z czasem dodawał więcej gry w posiadaniu, z bocznymi pomocnikami i swobodnym drugim napastnikiem, którym był Guðmundsson. Gilardino powtarza, że kluczowa jest elastyczność, i w ośmiu pierwszych kolejkach Serie A 2023/2024 Genoa zagrała czterema ustawieniami: 3-5-2, 4-3-2-1, 4-4-2 i 4-4-1-1. W meczu z Romą ustawił się w trójkę, żeby grać na lustro z Mourinho, i wygrał 4:1.
Prasa nazywała go trenerem, który wyróżnia się bardziej zarządzaniem grupą niż pomysłami na grę. On sam mówi, że w pracy trenera potrzeba psychologa i motywatora, że trzeba mało spać i dużo myśleć, a podstawą jest dialog i szacunek. Opisuje siebie jako introwertyka, który emocje zostawia poza boiskiem. Mówi, że jako piłkarz myślał o sobie, a jako trener musi myśleć o dwudziestu pięciu osobach. W Genoi powtarzał, że solidność drużyny zaczyna się od postawy napastników, i prosił o więcej pionowych podań do skrzydeł i napastników. W Sienie i Genoi zwracano uwagę, że pierwszy przychodzi na treningi i wychodzi ostatni, a drużyna je razem. Jako były napastnik pracuje szczegółowo z atakującymi: u Retegui wskazywał do poprawy pierwsze przyjęcie, grę w otwartej przestrzeni i zasłanianie piłki, a Guðmundssonowi zostawiał swobodę poruszania się po boisku. Na prezentacji w Pisie zapowiadał, że będzie pracować na zasadach, a o trzech lub czterech obrońcach zdecydują cechy zawodników; celem miało być bieganie więcej niż rywale. W Pisie najczęściej grał 3-5-2 i 3-4-2-1. Wśród trenerów, od których się uczył, wymienia Ancelottiego, Lippiego, Pioliego, Gasperiniego i Prandellego. Przy Rezzato wspomina Prinę, który pomógł mu zacząć.
W czerwcu 2026 roku wykładał w Coverciano na kursach UEFA Pro i UEFA A. Prezes Settore Tecnico Mario Beretta zwrócił uwagę, że Gilardino pracował we wszystkich kategoriach od Serie D wzwyż.
„Moim zdaniem kluczowym słowem jest elastyczność.” (La Gazzetta dello Sport, styczeń 2023)
„Wielkie dokonania buduje się grą, taktyką i psychologią.” (Corriere della Sera, maj 2023)
54
mecze
1,20
punktu na mecz
16
zwycięstw · 17 remisów, 21 porażek
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| 2025 | |||||
| 2022–2024Serie A | Serie A | 54 | 16-17-21 | 1,20 | |
| 2021 | Robur Siena | ||||
| 2019–2020 | 2 | 1-0-1 | 1,50 |