Po burzliwej dyskusji wewnątrz działu ligi polskiej większością głosów zdecydowano, że najlepszym trenerem rundy jesiennej sezonu 2012/2013 był Adam Nawałka.
Szkoleniowiec Górnika bardzo dobrze ułożył swój zespół. Przed sezonem nikt nie spodziewał się tak dobrych występów zabrzan i nikt nie postawiłby na to, że „Trójkolorowi” zakończą rundę na podium zaraz za Legią Warszawa i Lechem Poznań (tracąc tylko jeden punkt do „Kolejorza”).

Podopieczni Adama Nawałki rozpoczęli sezon emocjonującym meczem z Piastem Gliwice, w którym zwyciężyli rywali zza miedzy 2:1. Później zafundowali kibicom nieciekawą passę czterech zremisowanych pojedynków, ale w spotkaniu 6. kolejki udało im się już efektownie pokonać mistrza Polski – Śląsk Wrocław.
Pierwszą porażkę Górnik zaliczył w meczu 11. kolejki. Wtedy to ekipa Adama Nawałki podejmowała u siebie Zagłębie Lubin, które miało aż 15 punktów mniej niż Górnik. Niespodziewanie „Miedziowi” wywieźli z Zabrza trzy punkty, wbijając gospodarzom dwa gole i nie tracąc ani jednego.
Koniec o Górniku, czas na bohatera tego tekstu, czyli Adama Nawałkę. Popularny „Ciepły” jest zasłużonym reprezentantem Polski. Rozegrał w drużynie narodowej ponad 30 meczów i był podstawowym zawodnikiem naszej reprezentacji na mistrzostwach świata w 1978 roku.
Karierę trenerską rozpoczął w 1996 roku w klubie Świt Krzeszowice. W 2000 roku został zatrudniony przez krakowską Wisłę, z którą świętował największe sukcesy w swojej trenerskiej karierze. Później nie było już tak pięknie. Nawałka prowadził Zagłębie Lubin, Sandecję Nowy Sącz, Jagiellonię Białystok i GKS Katowice. W styczniu 2010 roku został zatrudniony przez Górnika Zabrze. Z drużyną „Trójkolorowych” udało mu się awansować do ekstraklasy. W najwyższej klasie rozgrywkowej Górnik zajął szóste miejsce w sezonie 2010/2011 i ósme w sezonie 2011/2012. Teraz po rundzie jesiennej podopieczni Adama Nawałki plasują się na trzeciej lokacie.
Adam Nawałka nie miał łatwego zadania przed rozpoczęciem rozgrywek, nikt bowiem nie wróżył Górnikowi miejsca na górze tabeli. Wielu mówiło, że największym atutem klubu z Zabrza jest… trener Nawałka. To właśnie 52-letni szkoleniowiec doskonale ułożył zespół, mając do dyspozycji Prejuce Nakoulmę, który jednak pozostał w zespole. Piłkarz z Burkina Faso brał ciężar gry na siebie i to właśnie u jego boku swoje piłkarskie umiejętności szlifował Arkadiusz Milik.
A 18-latek robił to doskonale i w zadziwiająco szybkim tempie. Współpraca na linii Nawałka – Milik układała się bardzo dobrze. Szkoleniowiec dawał szansę piłkarzowi, a ten wykorzystywał ją, strzelając bramki. Im więcej szans otrzymywał Milik, tym lepiej odwdzięczał się trenerowi. W końcu supersnajper Górnika Zabrze zakończył rundę z siedmioma golami na koncie w 14 pojedynkach, co daje średnio równo bramkę na dwa mecze. Arkadiusz Milik to tylko jeden z sukcesów Adama Nawałki.











