Już w środę o godz. 18:45 Podbeskidzie Bielsko-Biała zagra na wyjeździe z Cracovią. Robert Kasperczyk, mimo słabej dyspozycji najbliższego przeciwnika, uznał, że zespół z Krakowa ma skład, który daje nadzieję na utrzymanie.
– Cracovia absolutnie nie ma tak słabych piłkarzy, by nie utrzymać się w ekstraklasie. Kilku jest nawet ponad naszą ligę. Mimo że Saidi Ntibazonkiza nie jest bramkostrzelnym zawodnikiem, dużo daje zespołowi. Pamiętam nasz mecz z Cracovią, świetny środek pola: Bartczak – Radomski, sposób wyprowadzania przez nich piłki. Nie wiem, co tam jest wewnątrz.
Trener „Górali” dodał, że Cracovia to nie jedyny zespół w polskiej lidze, który mimo świetnego zaplecza nie radzi sobie tak, jak powinien.
– Cracovia nie jest jedynym klubem, który ma pieniądze, stabilizację, w którym zawodnicy mają wszystko, w tym świetną bazę, a jednak coś szwankuje, mimo dobrych piłkarzy. My może nie mamy wielkich nazwisk w składzie, ale stanowimy team, jest świetna atmosfera, działamy według hasła: jeden za wszystkich, wszyscy za jednego.
Kasperczyk docenił w szeregach swojej drużyny hart ducha i kolektyw, zaznaczając, że tak naprawdę dzięki tym cechom jego zespół spisuje się powyżej oczekiwań.
– Jedynym czynnikiem, według którego mógłbym porównywać Podbeskidzie z Cracovią, jest właśnie mentalność. Uważam, że pod tym względem jesteśmy trochę lepsi. Wiadomo, że nie zawsze zawodnikom wyjdzie, ktoś nie ma swojego dnia, ale jesteśmy w stanie zespołowością i chemią zdziałać wiele.
Podbeskidzie zajmuje obecnie ósme, a Cracovia ostatnie miejsce w tabeli T-Mobile Ekstraklasy.










