Roberto Trashorras przed mikrofonami radia Ona FM przyznał, że jego ekipa chce dokonać czegoś wielkiego w meczu z Realem Madryt, z którym Rayo zmierzy się w niedzielę. Pomocnik zdradził też, że jeśli ma wybrać jeden zespół z wielkiej hiszpańskiej dwójki, to na pewno będzie to Barcelona.
Warto przypomnieć, że Trashorras pierwsze piłkarskie kroki stawiał w katalońskiej La Masii, a w 2003 roku został sprowadzony do Realu Madryt Castilla. Nie udało mu się jednak zadebiutować w pierwszej drużynie „Los Merengues”. Po epizodach w Barcelonie i Madrycie Galisyjczyk grał w Numancii, Las Palmas i Celcie Vigo, a następnie w 2011 roku trafił do Rayo Vallecano.
– Jestem cule od małego. Jeśli mam wybierać między „Barcą” a Realem, zawsze wybiorę Barcelonę – powiedział zawodnik, zapewniając jednocześnie, że wierzy, iż „Los Franjirrojos” sprawią w niedzielnym starciu niespodziankę. – W Vallecas zawsze panuje specyficzna atmosfera dzięki zachowaniu kibiców. Będziemy mieli swoje okazje. Nie tracimy nadziei na pozytywny rezultat, jesteśmy przekonani, że możemy wygrać.










