Liga wicemistrzów Europy znacznie się osłabiła. Z Milanu odszedł Thiago Silva, z Napoli Ezequiel Lavezzi, a z Romy Fabio Borini. Wprawdzie okno transferowe jeszcze przez dłuższy czas będzie otwarte, ale niektóre straty będzie bardzo trudno zrekompensować. Warto zatem przyjrzeć się bliżej, jak do tej pory włoskie kluby radziły sobie podczas mercato.
Zacznijmy od Mediolanu. W Milanie do tej pory nastąpiły spore przetasowania, a trener Massimiliano Allegri zapowiedział, że na tym nie koniec. Z drużyną pożegnali się już doświadczeni Alessandro Nesta (Montreal Impact), Clarence Seedorf (Botafogo FR), Gennaro Gattuso (Sion), Mark van Bommel (PSV Eindhoven) czy Gianluca Zambrotta (szuka klubu). Przede wszystkim jednak z drużyny „Rossonerich” wyniósł się Thiago Silva (do PSG za 42 miliony euro), a transfer do paryskiego klubu Zlatana Ibrahimovicia wydaje się już niemal przesądzony, choć w ostatnich dniach wszystko stanęło w miejscu. W następnym sezonie nie zobaczymy w Milanie również Massimo Oddo, który zakończył karierę, oraz Filippo Inzaghiego, który będzie chciał spróbować swoich sił za oceanem. Szeregi Milanu zasilili jak na razie Riccardo Montolivo z Fiorentiny, Francesco Arcebi z Chievo Werona (4,5 miliona euro). Wzmocnień może niezbyt dużo, ale włodarze z Mediolanu zapewne czekają na pieniądze od szejków z PSG. Po drugiej stronie Mediolanu Inter, który dotychczas sprzedawał niewiele. Z zespołu ubyli m.in. Goran Pandev (za 7,5 miliona do Napoli) oraz Lucio, który przeniósł się do największego rywala „Nerazzurrich” – Juventusu. Dużym wzmocnieniem Interu będzie z pewnością zakup Samira Handanovicia, który był opoką bramki Udinese. W tym przypadku nieoficjalnie mówi się o kwocie 11 milionów euro.

Dużo kupuje mistrz Włoch, czyli Juventus. Do klubu ze stolicy Piemontu dołączyła już dwójka kluczowych graczy Udinese – Kwadwo Asamoah oraz Mauricio Isla – za łączną sumę 18 milionów euro. Do drużyny z Turynu przybył wspomniany Lucio oraz przede wszystkim powrócił Sebastian Giovinco. „Atomowa Mrówka” została wykupiona z Parmy za 11 milionów euro, co szczególnie ucieszyło trenera „Bianconerich”, Antonio Conte. W przyszłym sezonie w barwach „Starej Damy” nie zobaczymy już Alessandro Del Piero oraz doświadczonego bramkarza, Austriaka Alexandra Manningera. Odszedł również Eljero Elia za 5,5 miliona do Werderu, ponieważ kompletnie nie poradził sobie w drużynie mistrza Włoch. Kontrakt skończył się także Fabio Grosso, a po wypożyczeniu do swoich klubów wrócili Marco Boriello oraz Marcelo Estigarribia. Dodatkowo definitywnie z Sevilli wykupiony został Martin Caceres. Transfer opiewał na kwotę 8 milionów euro.
Udinese Calcio, oprócz wyżej wymienionych osłabień, dokonało nieznacznych wzmocnień kadry. Do Włoch wyjechał bramkarz Lechii Gdańsk, Wojciech Pawłowski, który kosztował klub ze Stadio Friuli 0,5 miliona euro. Trudno jednak oczekiwać, by był bezpośrednim następcą Samira Handanovicia. Z Flamengo przyszedł Willians za 3 miliony, a z Botafogo Maicosuel za 5,3 miliona. Obaj w Brazylii byli uważani za wielkie talenty, a klub z Udine niejednokrotnie pokazał, że na wyławianiu perełek zna się jak nikt inny. Do rzymskiego Lazio przenieśli się Ederson z Lyonu oraz Candreva, który ostatni sezon spędził w Udinese. Kontrakty skończyły się Makinwie oraz Del Nero. Napoli sprzedało za 26 milionów euro swoją największą gwiazdę, Ezequiela Lavezziego. Będzie to z całą pewnością wielkie osłabienie, które starać się będą zrekompensować Valon Behrami oraz Alessandro Gamberini. Obaj przyszli z Fiorentiny, a kosztowali łącznie 10 milionów. Do Neapolu przybył też Goran Pandev (z Interu za 7,5 miliona euro) oraz definitywnie wykupiony Eduardo Vargas (11,4 miliona z Universidad Chile). Poważnego osłabienia doznała Roma, która sprzedał Fabio Boriniego do Liverpoolu za 13,3 miliona euro. Za darmo odszedł też 33-letni obrońca Juan, który wybrał Internacional Porto Alegre. Również za bezcen odszedł inny Brazylijczyk, zapomniany już nieco Cicinho – wybrał Sport Recife w rodzimej lidze.












