30 czerwca odbędą się wybory, w których zostanie wybrany nowy prezydent Barcelony. Potem przyjdzie czas na transfery, a jak informuje hiszpański dziennik „AS”, te mają być spektakularne.
Nowy prezydent klubu będzie chciał zacząć swoją kadencję od mocnego uderzenia i zyskania sympatii fanów. Nic, tak jak wielkie transfery, nie jest w stanie mu jej dać tak szybko i skutecznie. Jak informuje „AS”, Barcelona dogadała już dwa transfery.

O pierwszym pisały już niedawno niemal wszystkie sportowe gazety i portale na świecie. Chodzi o Davida Villę z Valencii, za którego Katalończycy mają wyłożyć 40 mln euro i dołożyć Bojana z Aleksandrem Hlebem. Niewykluczone jednak, że za Bojana na Estadio Mestalla powędruje inny zawodnik. Drugim dogadanym transferem ma być piłkarz Arsenalu, Robin van Persie. Podobno londyński klub już przyjął ofertę „Dumy Katalonii”, a na drodze do sfinalizowania transakcji stoi już tylko indywidualny kontrakt piłkarza. Z dogadaniem się nie powinno być jednak problemów.
„AS” pisze też, że na Camp Nou latem trafi Cesc Fabregas, dla którego kolejny sezon bez trofeum, a takim jest ten mijający, ma być na tyle frustrujący, że Hiszpan zgodzi się na odejście. Cena? Około 50 mln euro. W przypadku, kiedy wszyscy pomocnicy Barcelony są zdrowi, taki transfer wydaje się bezcelowy, ale gdy kontuzji doznaje Xavi lub Iniesta, Guardiola ma do dyspozycji tylko jednego kreatywnego rozgrywającego. Jeśli Cesc przyjdzie do Barcelony, pewne jest jedno, ktoś z trójki Iniesta, Xavi, Fabregas będzie musiał usiąść na ławce.
I ostatni dwaj piłkarze, którzy latem mogą dołączyć do „Blaugrany”, czyli Frank Ribery i Gael Clichy. Po niedawnej seksaferze z Ribery’ego zrezygnował Real Madryt, więc Barcelonie odpadł ważny przeciwnik. Ale o Francuza powalczyć chcą także Manchester United i Inter Mediolan. Z kolei Clichy to pomysł na zaostrzenie konkurencji w linii defensywy oraz zapełnienie luki w przypadku odejścia Czychrynskiego.
A kto z Barceloną się pożegna? Prawie na 100 proc. Thierry Henry. Francuski piłkarz to cień Henry’ego z dawnych lat i powinien rozstać się z Camp Nou. Niewykluczone także, że z ekipą Guardioli pożegnają się Bojan i Hleb. Obaj mogą dołączyć do Valencii. W przypadku młodego Hiszpana nie można wykluczyć też wypożyczenia do jednego z klubów ligi hiszpańskiej, angielskiej lub holenderskiej. Najczęściej mówi się o PSV, Ajaksie i Arsenalu. Niepewna jest też przyszłość Rafaela Marqueza, Dmytro Czychrynskiego i Yayi Toure, ale na razie nie wiadomo, gdzie mieliby zagrać w przyszłym sezonie.










