W stolicy Katalonii już dawno zapomniano o zakazie transferowym, a tutejsi kibice mają powody do zadowolenia, bowiem w letnim oknie Barcelona wybrała się na spore zakupy. „Barca” zdążyła już zakontraktować trzech zawodników i raczej nie wygląda na to, aby na tym się skończyło. Luis Enrique ma plan, który konsekwentnie realizuje.
W poprzednim sezonie Barcelona miała spory problem, jakim była krótka ławka zespołu. Brak klasowych zmienników dla najważniejszych piłkarzy odbił się pod koniec rozgrywek, kiedy „Blaugrana” roztrwoniła 11-punktową przewagę i do ostatniej kolejki musiała oglądać się za siebie. W najbliższej temporadzie Enrique zamierza uniknąć tego problemu, poszerzając głębię składu i podnosząc poziom całej 23-osobowej kadry.
Suarezów dwóch
Pierwszym letnim wzmocnieniem okazało się wykupienie z Villarrealu Denisa Suareza. 22-latek został rok wcześniej sprzedany do zespołu „Żółtej Łodzi Podwodnej”, jednak Barcelona zagwarantowała sobie prawo odkupienia go za 4 miliony euro i ostatecznie z tego zapisu skorzystała. Młody Hiszpan w 38 spotkaniach w zeszłym sezonie pięciokrotnie trafiał do bramki i zaliczył dziewięć asyst.
https://www.youtube.com/watch?v=9JbSWhd9w2w
Suarez jest bardzo wszechstronnym zawodnikiem, może grać zarówno w środku pomocy, jak i wysoko na skrzydłach. Bardzo możliwe, że będziemy go często oglądać zmieniającego Neymara bądź Leo Messiego. 22-latek tym samym poszerza horyzonty Luisa Enrique, jeśli chodzi o ustawienie ofensywne i odciąża tym samym Ardę Turana i wszędobylskiego Sergiego Roberto. Natomiast według dziennika „Marca” Denis będzie sprawdzany jako ofensywny pomocnik grający za plecami Luisa Suareza, a kibice Barcelony już zastanawiają się, co wymyśli Enrique, aby zmieścić w składzie utalentowanego Hiszpana.
Nie będzie płaczu za Bartrą
Marc Bartra opuścił Barcelonę na rzecz Borussii Dortmund, która kupiła Hiszpana za 8 milionów euro. Wychowanek „Blaugrany” nie mógł liczyć na regularną grę u Luisa Enrique, a w hierarchii był nawet za Thomasem Vermaelenem, zatem jego transfer musiał wyjść wszystkim na zdrowie. Kilka dni później Barcelona pożegnała się z 25 milionami euro, a przywitała z Samuelem Umtitim. 22-letni wychowanek Olympique’u Lyon z bardzo dobrej strony pokazał się na Euro, o czym pisaliśmy tutaj.
https://twitter.com/muataz22/status/751209919718813697
Jednak powiedzenie o Umtitim, że przyszedł jako następca Bartry, byłoby dość sporym niedopowiedzeniem. Francuz na tę chwilę jest niemal w każdym aspekcie lepszy od Hiszpana, a jego przyjścia najbardziej obawiać się musi Javier Mascherano. Ostatni sezon w wykonaniu Argentyńczyka był niepokojąco przeciętny, zdarzyło mu się sporo prostych błędów, a partnerujący mu w obronie Gerard Pique nierzadko musiał harować za dwóch.
Lekarstwem na marazm Argentyńczyka może okazać się właśnie Umtiti. 22-latek jest niezwykle silny, świetnie czyta grę i jest niebezpieczny w powietrzu, czego Barcelonie na tej pozycji na pewno brakowało. Wbrew pozorom mimo młodego wieku Francuz już może pełnić w „Barcy” ważną rolę, a pięcioletni kontrakt udowadnia, że kibice „Dumy Katalonii” nie muszą bać się o przyszłość klubu.











