Polonia Warszawa przegrała w piątek na swoim stadionie z sąsiadem w tabeli, Ruchem Chorzów, 0:1 i tym samym bardzo mocno oddaliła się od możliwości gry w europejskich pucharach. Sprawę z tego, jak ważny był to mecz, zdaje sobie kapitan „Czarnych Koszul”, który obiecuje, że w ostatnich kolejkach on i koledzy zrobią wszystko, by jeszcze zapunktować.
Jak skomentujesz wynik tego spotkania?
Nic mądrego nie powiem. Przegraliśmy bardzo ważny mecz i wszyscy zdajemy sobie z tego sprawę.
Do straty bramki nie wyglądało to tak źle, choć i tak nie mieliście zbyt wielu klarownych okazji.
Nie graliśmy ze słabym zespołem, żeby stwarzać sześć czy siedem sytuacji, stworzyliśmy dwie. Nie wiem, czy było ich więcej – to nie ma znaczenia. Straciliśmy gola w najgorszym dla nas momencie, bo Ruch do tej pory praktycznie nie zagrażał bramce, nie miał żadnych klarownych sytuacji. Straciliśmy bramkę po stałym fragmencie gry, próbowaliśmy się po tym w jakiś sposób podnieść. Ruch bardzo umiejętnie się bronił na własnej połowie, uniemożliwiał nam to skutecznie i nie udało nam się wyrównać.
Co sobie myśleliście po stracie tego gola? Wyglądało to tak, jakby był to dla Was duży cios.

Myślę, że każdy z nas miał w głowie to, żeby doprowadzić do remisu w tym spotkaniu. Staraliśmy się stworzyć sytuacje. Nie udało się, ale nikt nie padał na ziemię i nie płakał. Zdawaliśmy sobie sprawę, że jest to ważny mecz.
Do końca sezonu pozostały Wam trzy bardzo trudne starcia. Co zrobić, żeby jednak Polonia zakwalifikowała się do europejskich pucharów?
Trudne mecze… Każdy mecz jest trudny. Liga jest taka, że każdy z każdym może wygrać. Skupiamy się na tym, żeby w najbliższym pojedynku zwyciężyć. Nie patrzmy na te trzy z osobna. Dla nas najważniejszy jest mecz z Lechem, żeby zapunktować, bo puchary się zdecydowanie oddalają.
Czy Polonii w tym sezonie najbardziej brakowało stabilności, by po dobrym i zwycięskim meczu potwierdzić formę w kolejnych?
Nie chciałbym oceniać teraz przebiegu całego sezonu. Na razie koncentruję się na meczu, który był. Niełatwo mi powiedzieć coś mądrego. Przed nami tydzień pracy, żeby w Poznaniu wygrać.











