Kluby występujące na co dzień w Premier League to w większości organizacje dysponujące dużymi budżetami transferowymi (to właśnie w Anglii i Walii corocznie, zarówno w zimowym, jak i letnim okienku transferowym, wydaje się najwięcej pieniędzy na kupno zawodników), przez co kadry tych najbardziej „aspirujących” drużyn mają spory przesyt piłkarzy. Nierzadko dochodzi do sytuacji, w której jedną pozycję może zająć kilku zawodników. Stąd też wśród zespołów prawdopodobnie najlepszej ligi świata bardzo popularna jest instytucja wypożyczeń do innych klubów piłkarskich.
W tym sezonie, jak w każdym innym, wielu dobrze rokujących graczy, mających podpisane zobowiązania z drużynami z Wysp, występuje na zasadzie krótkookresowym w innych, gdzie też mogą znaleźć miejsce w pierwszym składzie, a tym samym nie marnować swoich umiejętności, będąc zmuszonym do ciągłego przesiadywania na ławce rezerwowych. Wypożyczenia często potrafią piłkarsko ukształtować piłkarza (vide Jordon Ibe po powrocie z Derby County czy Danny Rose po powrocie z Sunderlandu). Niejednokrotnie jednak poprzez chwilową zmianę klubu, szczególnie powtarzającą się tak naprawdę co sezon, zawodnik nie jest w stanie odnaleźć swojej optymalnej formy. Za taką fabrykę „zrujnowanych talentów” najczęściej uważana jest londyńska Chelsea (przykłady choćby Marko Marina czy Victora Mosesa). W tym artykule postaram się przyjrzeć jednak kilku najbardziej rokującym postaciom piłkarskim, które to kluby Premier League zdecydowały się czasowo udostępnić do innych, najczęściej słabszych drużyn.
Juan Cuadrado – Chelsea Londyn -> Juventus Turyn
27-letni Kolumbijczyk, kupiony przez Romana Abramovicia do Chelsea z Fiorentiny za 32 mln euro, w poprzednim sezonie zwykłe przegrywał walkę o pozycję w wyjściowym składzie z innym prawym pomocnikiem/skrzydłowym – Willianem. Nic dziwnego, gdyż ostatnimi czasy to właśnie Brazylijczyk należy do jednych z najlepszych w drużynie „The Blues”. Włodarze klubu ze Stamford Bridge zdecydowali więc, że zawodnik takiej klasy jak Cuadrado nie może przesiedzieć zapewne większej części sezonu na ławce rezerwowych, i postanowili odesłać go na całosezonowe wypożyczenie do ostatniego finalisty Ligi Mistrzów. W drużynie „Starej Damy” były gracz m.in. Udinese zdaje się nie marnować jak dotąd drzemiącego w nim potencjału. W 13 meczach w składzie „Juve” zapisał się na liście strzelców dwukrotnie, i to w bardzo ważnych momentach. W meczu derbowym z Torino w 90. minucie strzelił bramkę decydującą o zwycięstwie gospodarzy 2:1 (Cuadrado zaliczył ponadto asystę w meczu). Natomiast w spotkaniu z Fiorentiną na Juventus Stadium to on zaczął odrabianie jednobramkowej straty swojej drużyny, by ostatecznie ekipa z Turynu cieszyła się wygraną 3:1. Reprezentant Kolumbii zaliczył ponadto cztery asysty w tym sezonie. Wydaje się, że niezwykle uzdolniony technicznie prawy pomocnik nie potrafi się wpisać w realia i warunki Premier League, gdyż powracając do Serie A, znowu zaczął pokazywać swoje możliwości. Następca Jose Mourinho będzie miał twardy orzech do zgryzienia – zostawić Cuadrado w Chelsea czy sprzedać do Juventusu bądź innego nabywcy, który raczej na pewno się znajdzie.











