Pomocnik Manchesteru City, Yaya Toure, bardzo chciałby, aby do jego zespołu trafił Lionel Messi. Angielska drużyna zmierzy się z Barceloną w 1/8 finału Ligi Mistrzów i brak w drużynie „Blaugrany” genialnego Argentyńczyka byłby doskonałą wiadomością dla „The Citizens”.
Zawodnik z Wybrzeża Kości Słoniowej grał z czterokrotnym laureatem Złotej Piłki w stolicy Katalonii w latach 2007-2010. Piłkarz chciałby ponownie należeć do jednej drużyny z Messim – Jeśli on mógłby zostawić Barcelonę, bardzo chciałbym, żeby przyszedł do City.
Jednak transfer wydaje się mało prawdopodobny, choć nie da się ukryć, że City jest jednym z niewielu zespołów na świecie, który sprostałby wymaganiom finansowym potrzebnym do zakontraktowania „Atomowej Pchły”. Za najlepszego piłkarza świata trzeba by zapłacić grubo ponad 100 milionów euro i zapewnić mu ogromną pensję. Argentyńczyk świetnie jednak czuje się w Hiszpanii i co rusz przyznaje, że nie ma zamiaru nigdzie się wybierać i chciałby zakończyć karierę w swoim obecnym zespole.
Na przeprowadzkę na Etihad namawiali już Messiego jego rodacy, grający w zespole „Obywateli”, Pablo Zabaleta i Sergio Aguero. 26-latek nie chce jednak słuchać o innych klubach.










