Dla pani prezes Roselli Sensi były to ostatnie derby Rzymu w roli właściciela Romy. Piłkarze postanowili zrobić prezent urodziwej Włoszce i pewnie pokonali odwiecznego rywala 2:0. Prawdziwym bohaterem tego spotkania był Francesco Totti, który dwukrotnie pokonał Fernando Muslerę.
Roma – Lazio
Lazio już cztery derbowe mecze z rzędu przegrało z Romą. Dziś chciało tę niekorzystną passę odwrócić. Zaczęło się obiecująco. Już w 4. minucie na strzał z dystansu prawą nogą zdecydował się Matuzalem, lecz Doni nie miał kłopotów z dobrą interwencją. Odpowiedź ze strony Romy przyszła błyskawicznie. Na uderzenie z około 25 metrów zdecydował się Pizarro. Piłka zatrzymała się dopiero na poprzeczce. Pierwsze 20 minut było rozgrywane w bardzo szybkim tempie. Potem przyszedł czas na nieco brutalniejszą grę. Sędzia Tagliavento musiał kilkakrotnie studzić nastroje zawodników poprzez pokazanie żółtych kartek. Kolejna sytuacja podbramkowa miała miejsce w 33. minucie. Ze skraju pola karnego uderzał Hernanes, ale piłka minimalnie minęła lewy słupek bramki strzeżonej przez Doniego. Ostatnie pięć minut należało jednak do Romy. Najpierw strzał Juana z ośmiu metrów został zablokowany przez obrońców, a wkrótce swoją szansę miał Totti, ale nie trafił w światło bramki.
W drugiej połowie mecz nadal toczył się w dość szybkim tempie. Odważniej zaczęła Roma. Okazje Vucinicia oraz Meneza były zmarnowane. Te szanse podopiecznych Montelli rozsierdziły Lazio. To zaowocowało dwoma całkiem niezłymi próbami. W 64. minucie z rzutu wolnego uderzał Ledesma, ale piłka minimalnie minęła okienko bramki Doniego. Po chwili dobre dośrodkowanie prawie wykorzystał Floccari. Strzał głową włoskiego napastnika okazał się niecelny. W 70. minucie sprawy w swoje ręce wziął Francesco Totti. Kapitan Romy silnie uderzył z rzutu wolnego. Piłka leciała wprost w Muslerę, ale w jakiś sposób przeleciała ona między jego rękami. Po starcie bramki piłkarzom Lazio zaczęły puszczać nerwy. Najpierw w 88. minucie Radu zaatakował Fabio Simplicio, uderzając Brazylijczyka głową. Sędzia Tagliavento nie wahał się i odesłał Rumuna do szatni. 120 sekund później Ledesma sprokurował karnego, za co też zobaczył czerwoną kartkę. „Jedenastkę” na bramkę zamienił niezawodny Totti. Roma wygrywa piąte z rzędu derby Rzymu dzięki swojemu „Il Capitano”.
Genoa – Palermo
Kibice Palermo, słysząc słowo „Udinese”, bledną, a zarazem mają nadzieję, że ten zespół już nie będzie prześladował ich pupili. Nic bardziej mylnego. Dziś bohaterem spotkania został były gracz „Zebrette” Antonio Floro Flores, który zdobył jedynego gola w meczu. Jednocześnie spowodował, że Sycylijczycy przegrali piąte spotkanie z rzędu. Należy dodać, że styl gry podopiecznych Serse Cosmiego pozostawia wiele do życzenia. Genoa nie rozegrała porywającego meczu. Konsekwentnie starała się znaleźć sposób na przeciwników i udało jej się to w 77. minucie.
Cagliari – Udinese
Piłkarze Udinese lubią gościć na włoskich wyspach. Dwa tygodnie temu rozgromili na Sycylii Palermo, a dziś nie pozostawili złudzeń na Sardynii Cagliari. Gospodarzom zabrakło koncentracji w ostatnich minutach pierwszej połowy. Wówczas dwukrotnie tracili bramki. Ich strzelcami byli Benatia oraz Alexis Sanchez. W drugiej połowie Chilijczyk zamienił się w rolę asystenta. Dwa razy z jego podań użytek zrobił Di Natale, który jeszcze wygodniej rozsiadł się na fotelu lidera strzelców Serie A. Udinese dzięki wysokiemu zwycięstwu i porażce Lazio przesunęło się na 3. pozycję w ligowej tabeli, na której pozostanie co najmniej do dzisiejszego wieczoru.










