Pomocnik Evertonu Mikel Arteta znalazł się na celowniku dwóch drużyn z Premiership. Jednakże, aby wyrwać Hiszpana z Liverpoolu trzeba zapłacić naprawdę słono.
Mikel Arteta trafił do Evertonu w lipcu 2005 roku. Anglicy zapłacili wówczas Realowi Sociedad 2,8 miliona euro. Dziś hiszpański pomocnik może kosztować nawet siedem razy tyle. Chrapkę na jego pozyskanie mają dwa angielskie zespoły: Tottenham oraz Manchester City.
Szczególnym fanem talentu Hiszpana jest Harry Redknapp, który jest dość zdeterminowany, by go pozyskać. Trener „Kogutów” pragnie, żeby na White Hart Lane trafiło co najmniej trzech wartościowych piłkarzy, a jednym z nich miałby być właśnie Arteta. Z drugiej strony, kasa Tottenhamu nie pęka w szwach i niewykluczone, że Harry Redknapp nie będzie mógł zaszaleć w czasie okienka transferowego.
Takiego problemu nie mają włodarze Manchesteru City. Szejkowie mają plany, aby stworzyć silną i liczącą się w Europie drużynę. Mikel Arteta z pewnością zalicza się do grona piłkarzy, którzy potrafią zmienić oblicze zespołu.










