Podczas styczniowego okienka transferowego w Anglii padł rekord kwoty, jaką zapłacono za zawodnika. Na Stamford Bridge za około 50 milionów funtów przeniósł się Fernando Torres. Ma on nadzieję, że wkrótce wróci do wysokiej formy.

Zawodnik aktualnie przebywa na zgrupowaniu reprezentacji Hiszpanii. W zwycięskim meczu z USA zdobył w dodatku bramkę. Nie wiadomo jeszcze jednak, jak ten pozytywny prognostyk przełoży się na dobrą grę napastnika w przyszłym sezonie. Z pewnością musi on dobrze przepracować okres przygotowawczy. 27-latek jest pewien, że następny sezon będzie w jego wykonaniu lepszy.
– Od samego początku czułem się tu bardzo komfortowo. Byłem zaangażowany w grę, choć to był dla mnie trudny rok. Dla reprezentacji w ostatnim czasie grałem tylko dwa razy. Kontuzje, które mnie dotknęły, nie dały mi szansy na rozwinięcie formy. Jestem zadowolony, że drużyna wygrała, wszystko było idealnie – mówił Torres w kontekście meczu z USA. – Przede mną wreszcie przerwa. To już pięć lat bez wakacji, mamy szansę pobyć z rodziną oraz odpocząć. Jestem pewien, że następny sezon będzie zgoła inny od poprzedniego.











