29-letni napastnik reprezentacji Hiszpanii i Chelsea, Fernando Torres, ujawnił, że uśmiecha się na widok spekulacji łączących go z przejściem do Barcelony, jednakże przyznał zarazem, że chce być lojalny w stosunku do Chelsea i będzie szukać współpracy z nowym menedżerem, Jose Mourinho.
„El Nino” ostatni sezon zaliczył całkiem udanie. Były zawodnik Liverpoolu zakończył poprzednią kampanię z dorobkiem 23 trafień we wszystkich rozgrywkach, jednakże kibice nadal oczekują od niego więcej, w szczególności patrząc na to, za ile milionów funtów został pozyskany dwa i pół roku temu z Anfield Road.

Ostatnio zarówno angielskie, jak i hiszpańskie media siały niepewność w kręgach Torresa. Krążyły plotki o tym, że miałby być kartą przetargową dla kupna Edinsona Cavaniego z Napoli, a teraz mówi się o tym, że ma zasilić zespół z Camp Nou bądź też wrócić na stare śmieci – do Atletico Madryt.
Jednakże Fernando w wywiadzie dla gazety „AS” ujawnił, że jest zadowolony z takich informacji, jednak chce ustalić swoją przyszłość przede wszystkim z „The Special One”.
– Zawsze miło słyszeć, kiedy taki klub interesuje się tobą. Jednakże chcę zostać w swoim klubie i przedyskutować kilka spraw z Mourinho – mówi Torres.
– Słowa Jose zmotywowały mnie. Chcę zostać w Chelsea. Mam ważny kontrakt i chcę być ustawiony w najlepszej dla siebie pozycji. Uważam, że nie ma innego miejsca, gdzie mogłoby być tak dobrze jak tutaj. Mourinho wygrał więcej niż niejeden z nas. To będzie nowe wyzwanie, którego nie mogę się doczekać – dodaje.











