W tegorocznym podsumowaniu najlepszych transferów w Europie czas na rosyjską Premier Ligę. W mijającym roku zdecydowanie najgłośniej było o działaniach właściciela Anży Machaczkała, Sulejmana Kerimowa, który na nowych zawodników wydał ponad 100 milionów euro. Nie oznacza to jednak, że jego konkurenci biernie przyglądali się wzmocnieniom dagestańskiego klubu.
Niniejsze zestawienie zdominowali gracze Anży Machaczkała, którzy zajęli połowę możliwych miejsc. Jak się jednak okazuje, dobry piłkarz nie musi kosztować grubych milionów euro.
10. Stipe Pletikosa, Spartak Moskwa – FK Rostów nad Donem, wolny transfer
11 meczów ligowych, 11 wpuszczonych bramek
Przez ostatnie dwa lata wygrzewał ławkę rezerwowych, najpierw w Spartaku Moskwa, a następnie w Tottenhamie. Selekcjoner reprezentacji Chorwacji, Slaven Bilić, postawił mu ultimatum: „Albo będziesz grał regularnie, albo pożegnasz się z kadrą”. Pletikosa wziął sobie tę radę do serca, schował dumę do kieszeni i zaczął szukać nowego klubu. W przeciwieństwie do jego poprzednich pracodawców FK Rostów nie walczy o europejskie puchary, lecz o utrzymanie w lidze. Chorwat zakasał rękawy i w ciągu trzech miesięcy wydatnie pomógł swojej drużynie w awansie z 14. na 10. miejsce w tabeli. Stipe Pletikosa z pewnością nie powiedział jeszcze ostatniego słowa i pewnie po Euro 2012 zobaczymy go w zespole z wyższej półki.
9. Roberto Carlos, Corinthians Sao Paulo – Anży Machaczkała, wolny transfer
25 meczów ligowych, 3 bramki, 4 asysty

Pierwszy gracz o wielkim nazwisku sprowadzony do Machaczkały. Początkowo dziennikarze zajmowali się jedynie zarobkami Brazylijczyka, a także prześwietlali prezenty, jakimi obdarowywał go właściciel klubu, Sulejman Kerimow. Mistrz świata z 2002 roku otrzymał na urodziny najdroższe auto świata, Bugatti Veyrona. Roberto Carlos nie zajmował się jednak liczeniem pieniędzy na koncie, a także biciem rekordów prędkości w swym nowym cacku. Długoletni filar Realu Madryt nie zapomniał, jak się kopie piłkę, i jego strzały z rzutów wolnych nadal budzą podziw wśród kibiców i postrach wśród bramkarzy. Pod koniec roku Brazylijczyk został nawet tymczasowym trenerem Anży, lecz w wywiadach przyznaje, że chce grać do czterdziestki i emerytura go nie interesuje.
8. Jurij Żyrkow, Chelsea Londyn – Anży Machaczkała, 15 mln euro
13 meczów ligowych, 1 bramka, 6 asyst
Po nieudanej próbie podbicia ligi angielskiej postanowił wrócić do ojczyzny. Jego były klub, CSKA, nie był zainteresowane płaceniem mu ogromnego wynagrodzenia, z czego skwapliwie skorzystali włodarze Anży. Decyzja Żyrkowa rozeźliła rosyjskich kibiców i chyba żaden zawodnik poza Wellitonem nie był jesienią tak wygwizdywany jak lewoskrzydłowy z Tambowa. Piłkarz nie przejął się jednak tym chłodnym przyjęciem i wrócił do dyspozycji, z jakiej znano go przed wyjazdem do Chelsea. Zdołał się już zemścić na CSKA, gdyż to po faulu na nim Samuel Eto’o zdobył bramkę, która dala Anży wygraną.












