Końcówka sezonu była bardzo udana dla zespołów z Trójmiasta. Arka Gdynia rzutem na taśmę zachowała miejsce w Ekstraklasie, a Lechia Gdańsk, po zwycięstwie nad Jagiellonią Białystok, ostatecznie zajęła ósme miejsce na zakończenie rozgrywek. O dobrej postawie w lidze, Franciszku Smudzie i planach transferowych ze szkoleniowcem gdańszczan, Tomaszem Kafarskim, rozmawiał Tomasz Bejnarowicz.
Sezon 2009/2010 dobiegł końca, Lechia uplasowała się na ósmej pozycji w tabeli. Jak Pan ocenia rozgrywki w wykonaniu swoich podopiecznych?
Pokazaliśmy, że nie mamy kompleksów i miejsce, które zajęliśmy w tabeli, można uznać za nasz sukces. Potrafiliśmy grać dobrą, skuteczną piłkę na wyjazdach, niestety, pojawiły się problemy ze zdobywaniem punktów na własnym boisku.
Na szczęście Lechia przerwała złą passę i wygrała przy Traugutta z Jagiellonią Białystok na zakończenie sezonu…
To zwycięstwo nad Jagiellonią dało nam taki promyk nadziei, że w przyszłym sezonie będziemy też wygrywali u siebie.
Lechia znalazła się w górnej połówce tabeli, jednak w Pańskim zespole nie ma wielkich gwiazd. Liczy Pan bardziej na kolektyw?

Szkoda, że przy okazji tej skutecznej gry nie udało się nam wykreować takiego piłkarza, który byłby uznawany za jedną z największych gwiazd Ekstraklasy. Najważniejszy jednak był w tym sezonie zespół, nasza organizacja na boisku i właśnie dzięki temu możemy cieszyć się z tak wysokiej pozycji w lidze.
Czyli potencjalnych kadrowiczów w Gdańsku brakuje?
Trener Franciszek Smuda jest doświadczonym szkoleniowcem, ogląda mecze Ekstraklasy, również te z udziałem Lechii i to wyłącznie od niego zależy, czy któryś z moich zawodników zostanie powołany na zgrupowanie kadry.
Liga była dla Lechii udana, również w Pucharze Polski było głośno o Pańskiej drużynie…
Dawno Lechia nie zaszła w tych rozgrywkach tak daleko, ale nie ma co ukrywać, że apetyty wzrosły po wyeliminowaniu krakowskiej Wisły. Bardzo żałuję tego dwumeczu z Jagiellonią, awans do finału byłby wielkim splendorem dla nas wszystkich – piłkarzy, działaczy i kibiców. Nie udało się, ale w przyszłym roku również poważnie potraktujemy te rozgrywki.
Piłkarze udają się na zasłużone urlopy, za to trener i działacze muszą myśleć już o przyszłym sezonie. Jak będzie przebiegał plan przygotowań w Lechii?
Do końca maja normalnie trenujemy na swoich obiektach, później zawodnicy będą mieli trzy tygodnie wolnego, ale każdy będzie miał rozpisane indywidualne ćwiczenia. Około 22 czerwca wznowimy zajęcia, udamy się na dwa zgrupowania. Wszystko jest już dokładnie zaplanowane. Co do polityki transferowej, to tutaj się nic nie zmienia, zespół ma być oparty na zawodnikach młodych i perspektywicznych, rozwijających się z roku na rok.
