Pomocnik Wisły Kraków, Patryk Małecki, już zimą może się pożegnać z krakowskim zespołem. Zawodnik nie pojawił się na klubowej Wigilii z udziałem właściciela Bogusława Cupiała i tym samym może już powoli zacząć się pakować.
Patryk Małecki na pewno nie zaliczy tego sezonu do udanych. Mecze spędza głównie na ławce rezerwowych, a gdy wchodzi na ostatnie minuty spotkania, również niczym się nie wyróżnia. Trener Franciszek Smuda zdecydowanie bardziej od niego ceni Emmanuela Sarkiego. Małecki nie jest zadowolony z sytuacji i już kilkakrotnie zapowiadał, że chce zmienić klub: – Nie ukrywam, że chcę odejść. Mam kilka propozycji z Polski i zagranicy, ta zagraniczna jest bardzo ciekawa, w przyszłym sezonie powinno się coś wyjaśnić.
Wydaje się jednak, że Małecki aż tak długo w Wiśle nie pogra. Czarę goryczy przelała klubowa Wigilia, na której gospodarzem byli piłkarze. Brał w niej udział także Bogusław Cupiał, który bardzo rzadko spotyka się z zawodnikami. Nie pojawił się jedynie Patryk Małecki.
Franciszek Smuda jasno wypowiedział się na ten temat i pomocnik Wisły raczej w tym sezonie już nie zagra: – Zdecydował, że chce odejść, a potwierdził to po meczu z Pogonią, gdy nie przyszedł na spotkanie z prezesem Cupiałem i kolegami z zespołu. Byli wszyscy, tylko nie on, bo olał sprawę. Nikomu nie pozwolę na takie zachowanie. To ci koledzy z zespołu mu przeszkadzają? Ci chłopcy, którzy z Pogonią orali od pierwszej do ostatniej minuty?
Patryk Małecki ma ważną umowę do czerwca 2014 roku, więc już w styczniu może się związać kontraktem z innym klubem.










