Nadrzędny cel ubiegłego sezonu, czyli utrzymanie w ekstraklasie, beniaminek z Niecieczy zapewnił sobie rzutem na taśmę w samej końcówce pierwszego w swojej historii roku spędzonego na najwyższym ligowym szczeblu w naszym kraju. Dziś Termalica z nowym sztabem szkoleniowym i w dużej mierze nową kadrą ma zamiar powalczyć o znacznie lepsze rezultaty.Spośród wszystkich „jednorocznych” zespołów w tabeli wszech czasów ekstraklasy Termalica zajmuje najwyższe, bo 62., miejsce. 42 punkty w 37 meczach to wynik mocno przeciętny, niemniej uprawniający do ponownego zmierzenia się z piętnastoma innymi, aktualnie najlepszymi klubami piłkarskimi w Polsce. Jaka jest szansa na poprawę trzynastego miejsca z sezonu 2015/2016?
Przygotowania do sezonu
Podopieczni Czesława Michniewicza tym razem zdecydowali się pozostać w kraju i do sezonu przygotować się na zgrupowaniu w Wodzisławiu Śląskim. Od zakończenia rozgrywek ekstraklasy rozegrali sporo, bo aż osiem, meczów towarzyskich, ani razu nie schodząc z boiska z goryczą porażki. Sześć zwycięstw i dwa remisy każą optymistycznie spoglądać na nadchodzące miesiące. Największym wygranym sparingów okazał się Vladislavs Gutkovskis, który w sześciu występach pięciokrotnie trafiał do bramki przeciwników.
W Niecieczy doszło latem do małej rewolucji kadrowej. Na treningach pojawiło się aż siedem nowych twarzy, dokładanie taka sama liczba zawodników opuściła klub. Nowi piłkarze to: bramkarz Dariusz Trela, obrońcy Kornel Osyra i Przemysław Szarek oraz pomocnicy w osobach Davida Guby, Samuela Stefanika, Vlastimira Jovanovicia i wracającego z wypożyczenia Jakuba Wróbla. Z klubem pożegnali się: Andrzej Witan, Sebastian Nowak, Dariusz Jarecki, Dawid Sołdecki, Tomasz Foszmańczyk, Jakub Biskup i Elvis Bratanović.
Niewykluczone, że do ekipy Bruk-Betu dołączy jeszcze jakaś nowa twarz. W tej chwili wydaje się, że kadra jest zbliżona do optymalnej, ewentualne braki uzupełniane będą głównie młodymi graczami z niższych lig, zgodnie z filozofią trenera Michniewicza, lubiącego dać szansę piłkarzom nieznanym szerszej publiczności.
Kluczowy transfer
Vlastimir Jovanović. Trzeba sobie uczciwie powiedzieć, jak na realia podtarnowskiego klubu były lider Korony Kielce to naprawdę duże nazwisko. Jeden z najsolidniejszych środkowych pomocników w ekstraklasie od kilku lat kuszony był przez kluby pokroju Lecha Poznań, zawsze jednak zostawał w stolicy województwa świętokrzyskiego. Tym razem, rozczarowany brakiem perspektyw i zaciekawiony ambitnym projektem w Niecieczy, zdecydował się współtworzyć środek pola Termaliki m.in. razem z Bartłomiejem Babiarzem. Współpraca tych zapowiada się fascynująco, obu stać bowiem na grę na poziomie znacznie przekraczającym średnią ligową.











