„Słonie” zajmują obecnie 2. miejsce w tabeli rozgrywek 1. ligi. Jest za wcześnie, aby zakładać, że na pewno awansują, ale ich obecna dyspozycja może podsycać te przypuszczenia. Pytanie, czy to chwilowy wystrzał formy, czy świadoma gra i – co za tym – dobre rezultaty. Faktem jest, że co by nie mówić, to w tym sezonie wygrały wszystkie cztery mecze i mają komplet punktów.
W tym sezonie na zapleczu ekstraklasy może być o wiele ciekawiej niż ligę wyżej, z której spada tylko jedna drużyna. Praktycznie bez większych emocji. 1. liga zapowiada więcej ekscytacji, szczególnie w kwestii awansów.
Potencjalnych chętnych wielu
Niezwykle silna jest w tym roku 1. liga. Awansowały duże marki, z ekstraklasy spadły uznane, utrzymało się kilka znaczących. Każdy ma chrapkę na awans. Czy to po latach, czy szybki powrót po niepowodzeniu. Niestety, liczba miejsc jest ograniczona. Może to zmartwić właścicieli i drużyny, ale zupełnie przeciwnie odbierze to kibic piłkarski. Nic, tylko się cieszyć! Więcej emocjonujących, decydujących spotkań, a nie co drugi mecz o pietruszkę. Łódzki Klub Sportowy, Arka Gdynia, Korona Kielce, Widzew Łódź czy wspomniana wcześniej Termalica to tylko przykłady solidnych klubów mogących ubiegać się o grę w ekstraklasie. Uczeni historią możemy być wręcz pewni, że podczas rozgrywek pojawi się jeszcze typowy czarny koń, na którego nikt nie stawiał, a może sporo namieszać.
Zawodnicy z Niecieczy wydają się skupiać na kolejnym meczu i po prostu jak najlepiej wykonywać swoje obowiązki. W podobnym tonie wypowiadali się po wygranym meczu z Resovią dla oficjalnej strony Bruk-Betu.
– Mimo wszystko to nie było łatwe spotkanie – mówił Marcin Grabowski. – Wiedzieliśmy, że rywale mają groźne stałe fragmenty, ale dobrze sobie z tym poradziliśmy – dodał obrońca.
– Mamy świadomość, że każdy mecz jest inny i o każde punkty musimy walczyć na nowo – stwierdził Michał Orzechowski.
W klubie raczej nie ma jakiegoś wielkiego parcia na awans. Przynajmniej wszyscy sprawiają takie wrażenie. Jednakże utrzymując dalej taką dyspozycję, mogą się powoli oswajać z tym, co prawdopodobnie nadejdzie. Trzeba zdać sobie sprawę, że w piłce wszystko może zmienić się w ciągu chwili, dosłownie dwóch kolejek. Szybko z piłkarskiego nieba można przenieść się w dołek. Pompowanie wokół wszystkiego balonika to nieodłączny element w przypadku pretendenta do czegoś, szczególnie w piłce nożnej. Dlatego kluczowe jest zachowanie chłodnej głowy i to, aby nie dać się ponieść ogólnie panującemu hurraoptymizmowi.











