Opiekun wrocławskiego zespołu wypowiedział się pochlebnie o świeżo upieczonych nabytkach, a więc o Waldemarze Sobocie i Łukaszu Gikiewiczu. Obajzawodnicy od przyszłego sezonu występować będą na stadionie przy ul. Oporowskiej.
Trener WKS-u, pomimo zadowolenia, nie gwarantuje nowym graczom miejsca w podstawowym składzie, nastawiając ich tym samym na pełne zaangażowanie w czasie sesji treningowych. – Jeżeli będą w dobrej dyspozycji i jeżeli stwierdzę, że są w lepszej dyspozycji od innych zawodników, to wtedy będą grali – sprecyzował Tarasiewicz.

Trener ma także wielką nadzieję, że śladami Soboty i Gikiewicza pójdzie kilku kolejnych graczy, którzy wzmocnią skład klubu ze stolicy Dolnego Śląska. Sztab szkoleniowy ma na celu wyrównanie kadry, a także jej wzmocnienie. – Może tak być, że pojawią się w najbliższych dniach zawodnicy, z którymi będziemy chcieli współpracować. Jest jeszcze dwóch, trzech zawodników, których chcemy i myślę, że uda się nam ich pozyskać w tym okienku transferowych – zapowiedział opiekun Śląska.
Na koniec trener wrocławskiej drużyny krótko opisał umiejętności nowych reprezentantów klubu. – Sobota jest zawodnikiem ofensywnym, który może grać z lewej i prawej strony, może też grać na pozycji fałszywego skrzydłowego. Nie jest predysponowany do tego, by się przepychać i wygrywać pojedynki powietrzne. Lubi atakować z głębi pola, także przy jego warunkach fizycznych na pewno nie będzie grał w takim stylu jak Vuk Sotirović czy Tomek Szewczuk. Bardziej woli atakować przodem i ma łatwość wygrywania pojedynków jeden na jeden. Gikiewicza można porównać stylem gry do Sobiecha. Choć ostatni sezon był pierwszym, w którym zdobył taką ilość bramek, jest to gracz młody z nieco innymi predyspozycjami niż reszta napastników w zespole i liczę, że będzie się nadal rozwijać – wyraził nadzieję popularny „Taraś”.











